Niedawno wokalista podzielił się na swoim Instagramie informacją, że zawiesza koncertowanie w tym oraz w przyszłym roku. Wszystko z powodu zdrowia.
W czerwcu 2022 roku Justin Bieber umieścił na swoich mediach społecznościowych wideo, w którym wyjaśnił, że został zdiagnozowany z Zespołem Ramsaya Hunta. W wyniku choroby połowa jego twarzy została sparaliżowana. Wszystko za sprawą wirusa półpaśca usznego, który zaatakował jego nerwy twarzowe. Już wtedy artysta zdecydował się na zawieszenie części koncertów w Ameryce Północnej, tym razem podjął bardziej radykalne kroki.

Bieber w swoim poście przyznał się, że po konsultacji z lekarzami, rodziną i swoim teamem postanowił kontynuować trasę, jednak udało u się zagrać jedynie sześć koncertów trasy „Justice World Tour”.
Muzyk do marca 2023 roku miał zagrać aż 70 koncertów. Nie ogłosił jednak na razie, kiedy zamierza wrócić.
Artyści w walce o zdrowie
W tym roku jednak nie tylko Bieber podjął tego typu kroki. Jeszcze miesiąc temu świat obiegła decyzja Shawna Mendesa, który również zdecydował się odwołać swoją trasę koncertową „Wonder: The World Tour” z powodu chęci zadbania o swoje zdrowie psychiczne.
W maju tego roku także zespół Aerosmith podjął decyzję o zawieszeniu trasy koncertowej. Wszystko za sprawą lidera Stevena Tylera, który między innymi z powodu alkoholizmu zdecydował się na dobrowolne leczenie. W rozmowie z Chrisem Heathem wyznał:
Z tego powodu koncerty Aerosmith zaplanowane na czerwiec i lipiec nie odbyły się, choć zespół wraca na scenę już w połowie września.
tekst: Julia Góral


