To pożegnanie, więc musi być spektakularnie. Na koniec grudnia The Weekd zapowiedział nowy album, nową trasę, nowy film i „nowe wszystko”.
Album już dostaliśmy - po „After Hours” i „Dawn FM” przyszedł czas na „Hurry Up Tomorrow”, czyli ostatnią część trylogii oraz ostatni krążek wydany pod pseudonimem The Weeknd. W maju muzyk wyruszy z Playboyem Cartim w trasę stadionową po Stanach Zjednoczonych. W tym samym miesiącu swoją premierę będzie miał film „Hurry Up Tomorrow” z Jenną Ortegą i Barrym Keoghanem. Produkcja zadebiutuje w kinach 16 maja, można więc spodziewać się, że obsada zaliczy najpierw oficjalną premierę w Cannes.
Sztuka, szaleństwo i podróż w głąb siebie
Thriller „Hurry Up Tomorrow” jest częścią spektakularnej trylogii The Weeknda. O czym opowiada? Oficjalny opis brzmi dość tajemniczo. Muzyk cierpiący na bezsenność zostaje wciągnięty w podróż przez tajemniczą nieznajomą, dzięki której odkrywa istotę swojego istnienia.
Jak można się domyślić, muzyka gra The Weeknd. Tajemniczą nieznajomą jest Jenna Ortega, natomiast Barry Keoghan wciela się w rolę menadżera artysty. Film „Hurry Up Tomorrow” jest debiutem The Weekenda na dużym ekranie. „Hurry Up Tomorrow” to połączenie thrillera psychologicznego oraz dramatu. – Opowiada o artyście na skraju załamania nerwowego – wyjaśnił reżyser Trzy Edward Shults w rozmowie z „Entertainment Weekly”.
Światowa premiera filmu „Hurry Up Tomorrow” odbędzie się 16 maja. Zobaczcie zwiastun:

![Jenna Ortega, Barry Keoghan i The Weeknd w jednym filmie. Zwiastun jest mocny! [WIDEO]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fcdn.kmag.pl%2Farticles%2F67a259311af270031699ce86%2Fhrp.jpeg&w=1920&q=60)
