Japońska wieś radzi sobie ze spadkiem populacji. Zastępuje mieszkańców marionetkami
31-10-2024 • 3 min czytania


fot. Instagram @oopinanews
W japońskiej wiosce Ichinono, gdzie liczba mieszkańców od lat maleje, znaleziono nietypowy sposób na walkę z samotnością – marionetki. Zszyte z różnych materiałów lalki zdobią teraz lasy i ulice „jeżdżąc” na rowerach, huśtając na huśtawkach i tworząc iluzję tętniącego życiem miejsca wśród opustoszałych zakątków wioski.

fot. Instagram @indiatoday
Japonia zmaga się z poważnym problemem starzejącego się społeczeństwa, mając najwyższy na świecie odsetek osób powyżej 65. roku życia. Od 15 lat liczba ludności nieprzerwanie spada, co szczególnie odczuwalne jest w małych miejscowościach, takich jak Ichinono. W tej wiosce mieszka obecnie mniej niż 60 osób, z czego zdecydowana większość to osoby w wieku emerytalnym. Młodsi mieszkańcy opuścili wieś, aby szukać pracy lub podjąć studia w większych miastach, pozostawiając starszych w samotności i bez wsparcia młodszego pokolenia. W odpowiedzi na tę sytuację mieszkańcy wioski wspólnie podjęli niezwykłą inicjatywę: stworzyli „armię” marionetek, które ręcznie zszyli ze starych ubrań i tkanin.
„Prawdopodobnie jest nas mniej niż lalek” przyznaje 88-letni wdowiec Hisayo Yamazaki w wywiadzie z agencją AFP.

fot. Instagram @hypeart
Niespotykana atmosfera wsi
Obecnie marionetki są obecne w całej wiosce, tworząc swoiste „sfabrykowane życie” i nadając jej jednocześnie nieco upiorną, folkową atmosferę. Wędrując po Ichinono, można spotkać lalki przedstawiające różne sceny z codziennego życia: dziewczynkę o poważnym wyrazie twarzy na huśtawce, uśmiechniętego chłopca na hulajnodze, a także dziecko jadące na małym rowerze. Te postacie, nieruchome, ale pełne symbolicznego życia, sprawiają wrażenie, jakby wieś była nadal zamieszkana przez rodziny i młodsze pokolenia. Czasami lalki ustawione są w grupach, przypominających rodziny spoglądające na okoliczne pola.

fot. Instagram @grupocentro_bolivia
Pierwsze dziecko od dwóch dekad
Dwa lata temu Ichinono otrzymało nieoczekiwany, wyjątkowy prezent – para z małym dzieckiem przeprowadziła się tu z Osaki, szukając spokojniejszego życia, z dala od miejskiego zgiełku. Dwuletni Kuranosuke stał się pierwszym tak młodym dzieckiem w wiosce od prawie 20 lat, przyciągając uwagę wszystkich mieszkańców, którzy od dawna nie widzieli małych dzieci w Ichinono. Jego obecność nie tylko przyniosła wiosce radość i wprowadziła odrobinę dziecięcej energii, ale też odżywiła serca starszych mieszkańców, dając im nową siłę do działania. Z drugiej strony, obecność chłopca wzmocniła tęsknotę za ich własnymi dziećmi, które wyjechały do miast w poszukiwaniu lepszego życia i nigdy już nie wróciły do rodzinnego domu.
W przypadku opieki nad chłopcem mieszkańcy Ichinono kierują się afrykańskim przysłowiem „Potrzeba całej wioski, aby wychować dziecko.” Rodzice przyznają, że wsparcie sąsiadów jest dla nich nieocenione – Kuranosuke ma tutaj aż 60 „dziadków i babć,” którzy chętnie otaczają go troską i są gotowi spełniać jego małe zachcianki.

fot. Instagram @fetch8_
Choć może się wydawać niewiarygodne, że marionetki i przyjazna atmosfera stworzona wokół jednego dziecka mogą uczynić wioskę mniej przygnębiającą, Ichinono wydaje się znajdować w tym prawdziwą ulgę. Lalki dodają życiu mieszkańców odrobinę radości i koloru, a Kuranosuke wnosi nadzieję i przypomina im o dawnych latach, gdy wieś tętniła życiem.
tekst: Apolonia Chojnowska