James Cameron: „»Avatar: Istota wody« to kure*sko drogi film”

Autor: Agnieszka Sielańczyk
28-11-20222 min czytania
James Cameron: „»Avatar: Istota wody« to kure*sko drogi film”
materiały promocyjne
James Cameron to reżyser, który kocha wyzwania. Także te finansowe. W 1997 roku oddał swoje 8 milionów dolarów wynagrodzenia za reżyserię „Titanica”, kiedy studio próbowało wstrzymać produkcję z powodu przekroczenia budżetu. Opłacało się – film był pierwszym w historii tytułem, który wygenerował ponad miliard dolarów przychodów.
Kolejny był „Avatar”, który stał się drugim, najbardziej dochodowym filmem Hollywood. Najnowsza część filmu – „Avatar: Istota wody”, musi znaleźć się w pierwszej piątce najbardziej dochodowych filmów w historii, aby wyjść na zero.
fot. 20th Century Fox
Nie podając dokładnego kosztu produkcji, Cameron powiedział w wywiadzie dla magazynu GQ, że film był „kure*sko drogi”. Początkowy budżet produkcji, który wynosił 250 milionów dolarów pomniejszonych o opłaty promocyjne, został wielokrotnie przekroczony. 68-letni reżyser tłumaczył w wywiadzie finanse swoich produkcji:
„Każdy mój nowy tytuł powinien tuż po premierze zająć trzecie lub czwarte miejsce w historii wpływów ze sprzedaży biletów. Bez wątpienia musi wygenerować ponad 2 miliardy dolarów światowego dochodu. Żeby wyjść na zero”.

Ranking filmowych dochodów

Tylko pięć filmów w historii światowej kinomatografii wygenerowało ponad 2 miliardy dolarów, z czego dwa wyreżyserował Cameron: „Avatar” (2,922 miliarda w 2009 roku), „Avengers: Koniec gry” (2,797 miliarda w 2019 roku), „Titanic” (2,201 miliarda w 1997 roku), „Gwiezdne wojny: Przebudzenie mocy” ( 2,069 miliarda w 2015 roku) oraz „Avengers: Infinity War”.
Dwa największe kinowe hity z tego roku – „Top Gun: Maverick” (1,468 miliarda) i „Jurassic World: Dominion” – osiągnęły tylko połowę tej sumy. Trwający 3 godziny i 12 minut „Avatar: The Way of Water” to zatem wielka niepewna. Producent filmu z obawy o fiasko finansowe, bezskutecznie próbował skrócić film.
„Powiedziałem mu coś, czego nigdy nie powiedziałem nikomu innemu w branży – wyjaśnia James Cameron w rozmowie z GQ – Myślę, że ten film zarobi te wszystkie pieprzone pieniądze. W tamtej chwili kierownik studia wpadł w panikę i wyrzucił mnie. Dodałem, żeby spier*alał z mojego biura. I na tym się skończyło”.
Światowa premiera filmu zaplanowana jest na 14 grudnia. Wkrótce po tym dowiemy się, czy James Cameron wygrał swój bardzo ryzykowny zakład.
FacebookInstagramTikTokX