W Niemczech przeprowadzono badania, które wykazały, że 80% codziennie pokonywanych tras nie przekracza 50 kilometrów, co oznacza, że można tę normę wyrobić autem elektrycznym lub hybrydowym typu plug-in, czyli takim, które można naładować z zewnętrznego źródła zasilania, i nie emitować przy tym zanieczyszczeń do atmosfery. Liczba stacji do ładowania wciąż wzrasta. Przewodnicząca Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen, zapowiedziała, że do 2030 roku ma ich powstać aż milion w całej Europie. Zresztą ładować samochód można również w warunkach domowych, na przykład w nocy, gdy śpimy. Naładowanie baterii do 100% w modelu Opel Grandland X Hybrid w stacji ładowania 7,4 kW potrwa około 1 h 45 min, z kolei Opel Corsa-e w stacji ładowania 100 kW osiągnie nawet 80% naładowania baterii w zaledwie 30 min. Współczesnymi hybrydami plug-in, takimi jak wspomniany Opel Grandland X Hybrid, czy elektryczną Corsą-e spokojnie pojedziemy do pracy, przewieziemy większe zakupy oraz średnie gabaryty. Ponadto oba modele są wyposażone w automatyczną skrzynię biegów, co w metropoliach stanowi ogromne ułatwienie w poruszaniu się.
Vienio już od dłuższego czasu aktywnie działa na rzecz „zielonego” jutra. W odcinku zatytułowanym „Kto, jeśli nie Ty” rozmawia z Marcinem Dorocińskim o zdrowym odżywianiu i wegetarianizmie, a także pokazuje, jak skutecznie przekonywać siebie oraz innych do bardziej świadomego ekologicznie stylu życia. Z kolei Marcin Korolec w przystępnych słowach opowiada o trendach w motoryzacji, a także rozwiewa wątpliwości dotyczące praktycznych kwestii, takich jak ładowanie samochodu w deszczu czy dystans, jaki mogą pokonać hybrydy plug-in oraz auta elektryczne. O perspektywie stricte środowiskowej (i czy jeszcze nie jest za późno na ratowanie świata) usłyszymy od profesora Piotra Skubały, a na temat konsumpcjonizmu i wprowadzeniu porządku do swojego życia – zaczynając od własnych szaf, kończąc na odpadach – wypowiada się Paulina Górska.
Wspomniany wcześniej fakt, że dziennie pokonywany autem dystans zwykle nie przekracza 50 kilometrów, nie oznacza, że auto pełni elektryczne nie nadaje się do dłuższych tras. Opel Corsa-e na jednym ładowaniu może przejechać nawet 337 kilometrów (według WLTP). Z kolei zasięg Grandlanda X Hybrid w czysto elektrycznym trybie jazdy to nawet ponad 55 kilometrów (według WLTP). Opel to marka, która intensywnie działa na rzecz elektryfikacji swoich pojazdów i dokłada starań, by ich obsługa była równie prosta co smartfona. Do końca 2021 roku zelektryfikowanych będzie aż dziewięć pojazdów Opla w najważniejszych segmentach rynku, a do 2024 roku firma planuje elektryfikację wszystkich swoich modeli. Na przyszły rok zapowiedziano również premierę w pełni elektrycznego SUV-a Mokka-e, którego zasięg wyniesie około 322 kilometry (według WLTP). Auto zostanie wyposażone w bardzo pojemną baterię, taką jaka jest we wspomnianej Corsie-e. Poza tym napęd elektryczny się opłaca – koszty eksploatacji aut wyposażonych w napęd elektryczny są niższe, ponieważ samochody elektryczne nie posiadają elementów takich jak sprzęgło, alternator, rozrusznik, wolniej zużywa się też układ hamulcowy. Do tego dochodzi oszczędność w postaci braku płynów eksploatacyjnych (np. oleju). Ponadto ogłoszono już dotacje rządowe do zakupu pojazdów elektrycznych. Więcej informacji na ten temat ma się pojawić w najbliższych miesiącach.