Po przejściach związanych ze zdrowiem psychicznym i uzależnieniem, Justin Bieber zaskoczył swoich fanów wydając niespodziewanie album. Od ostatniego „Justice” zdążyły już minąć 4 lata.
Zaledwie wczoraj, Justin Bieber podzielił się na swoim Instagramie sesją z żoną Hailey Bieber i synem Jackiem Bluesem. Para do tej pory chroniła wizerunek dziecka i podobnie było tym razem. Syn Biebierów został sfotografowany jedynie tyłem lub bokiem. Jeszcze tego samego dnia Bieber opublikował post promujący premierę marki własnej o nazwie SKYLRK, a niedługo później wstawił kilka zdjęć bilboardów promujących album o tajemniczej nazwie „SWAG”.
Na siódmym albumie studyjnym Biebera, który trwa 54 minuty, znalazło się aż 21 utworów. Wśród nich nagrania, które powstały we współpracy z takimi artystami jak Sexyy Red, Gunna czy Cash Cobain.
Do utworu „BUTTERFLIES” Bieber wykorzystał swój znany moment z paparazzi. Podobnie na jednym z bilboardów muzyk umieścił napis „It's not clocking to you”, w żartobliwy sposób pokazując dystans do nagrań, które jeszcze niedawno rządziły internetem.
Czy wydaniem „SWAG” artysta zakończy swój zły okres medialny i zdementuje domysły na temat kryzysu małżeństwa z Hailey Bieber? Fani od dawna martwili się o stan psychiczny i fizyczny muzyka, kiedy do sieci trafiały niepokojące nagrania z wykłócającym się z paparazzi Justinem, czy kiedy odwołał część trasy koncertowej Justice World Tour. Album zatem może być nie tylko wielkim powrotem Biebera, ale także nadzieją dla fanów, że stan gwiazdy uległ poprawie.


