"Hylas i nimfy" zdjęty ze ściany galerii. Nagie kobiety są zbyt kontrowersje dla współczesnych ludzi?

02-02-20181 min czytania
"Hylas i nimfy" zdjęty ze ściany galerii. Nagie kobiety są zbyt kontrowersje dla współczesnych ludzi?
J. W. Waterhouse, Hylas i nimfy / Wiki
Obraz wywołuje dyskusje na temat współczesnego pokazywania kobiecego ciała
Galeria sztuki z Manchesterze zdjęła ze ściany XIX-wieczne dzieło Johna Williama Waterhouse’a. Decyzja ma być pretekstem do dyskusji na temat interpretacji sztuki w świecie współczesnym oraz na tle aktualnych zjawisk. Kurator galerii Clare Gannaway wyjaśnia, że obraz "Hylas i nimfy" uosabia "męskie spojrzenie na kobiece ciało, traktując je w sposób przedmiotowy". Kurator dodaje również, że stawia ono kobietę w roli pięknej dekoracji czy femme fatale. Gannaway nie ukrywa, że na decyzję mają wpływ akcje Time's Up oraz #MeToo, ale zaznacza, że nie należy traktować zdarzenia jako cenzurę, a zaproszenie do rozmowy.
Czy obraz "Hylas i nimfy" powróci na ścianę galerii? Na razie nie wiadomo. Krytyk sztuki Jonathan Jones w felietonie dla The Guardian stwierdza, że decyzja podjęta przez brytyjską galerię jest za to "głupim gestem, który osądzi historia".
"Czy wam się to podoba czy nie, zaletą współczesnego świata jest wolność, również w wyrażaniu ekspresji seksualnej" - dodaje Jones i pyta: "Kto będzie następny? Tycjan, Picasso?".
Źródło The Guardian, CoJestGrane24
FacebookInstagramTikTokX