Pomimo tego, że fabuła opowie o wydarzeniach rozgrywających się po zakończeniu historii przedstawionej w serialu, tym razem skupiać się będzie tylko na jednej postaci. Mowa o uwielbianym przez widzów Jonie Snow, w którego rolę ponownie wcieli się znany wszystkim Kit Harrington. Informację o produkcji podał portal The Hollywood Reportrer.
Fani bohatera z pewnością przyjmą tę wiadomość z ulgą, bowiem Lord Snow nie dostał w ostatnim sezonie zakończenia, na jakie zasługiwał. Nie tylko nie zasiadł na Żelaznym Tronie, ale także został ukarany dożywotnią służbą w Nocnej Straży za zabicie Daenerys Targaryen. Czy tym razem twórcy będą dla niego bardziej łaskawi? Czy poznamy również dalsze losy reszty rodziny i ponownie zobaczymy na ekranie Sophie Turner i Maisie Williams?
Tego niestety jeszcze nie wiemy, ale jest to bardzo prawdopodobne. Choć nie znamy również daty premiery, oczekiwanie może umilić inna produkcja z uniwersum „Gry o Tron", czyli „RódSmoka"– prequel dotyczący wydarzeń rozgrywających się ponad 200 lat przed wydarzeniami znanymi z serialu.
Premiera „RoduSmoka" odbędzie się już w sierpniu. Warto wspomnieć, że twórcy mają w planach jeszcze kilka innych seriali z tego uniwersum.
/tekst: Zofia Markiewicz/