W USA trwa liczenie głosów po wyborach. Donald Trump nie może pogodzić się z przewagą kontrkandydata Joe'go Bidena. Moment złości polityka wykorzystała szwedzka aktywistka klimatyczna Greta Thunberg, która uderzyła w prezydenta USA jego własnymi słowami.
To już czwarty dzień, kiedy W Stanach Zjednoczonych liczone są głosy po wtorkowych wyborach prezydenckich. W miarę napływania kolejnych wyników szanse Donalda Trumpa na reelekcję stają się coraz mniejsze. Na niewielkim prowadzeniu umacnia się Joe Biden. „The Associated Press” podaje, że na tę chwilę kandydat Demokratów może liczyć na 264 głosów elektorskich, a Trump - 216. Do zwycięstwa jednemu z pretendentów potrzeba głosów od 270 elektorów. Przewaga rywala stanowczo nie podoba się Donaldowi Trumpowi, który twierdzi, że niektóre głosy na pewno są fałszywe.
Gniew Trumpa
Ilość zabarwionych emocjonalnie postów na Twitterze Trumpa rośnie. Obecny prezydent nie zgadza się z wynikami wyborów i jawnie to manifestuje, ogłaszając się jeszcze we wtorek zwycięzcą głosowania.
Wraz ze swoimi zwolennikami obecny prezydent zapowiada zaskarżanie wyników wyborów w stanach, w których wygrał jego kontrkandydat Joe Biden. Republikanie oskarżają Demokratów o wiele nadużyć. Swojej złości polityk daje upust na Twitterze, wczoraj w jednym z postów wezwał do zaprzestania liczenia „fałszywych głosów”. Na jego wpis odpowiedziała aktywistka Greta Thunberg.
Wpis Grety
Donald Trump wielokrotnie lekceważył zmiany klimatyczne, wywołane przez globalne ocieplenie. Nie jest więc tajemnicą, że jego stosunki z nastoletnią aktywistką klimatyczną Gretą Thunberg nigdy nie były dobre. W 2019 roku, gdy Szwedka została wybrana człowiekiem roku wg „Time”, prezydent USA stwierdził, że ma ona problemy „z opanowaniem gniewu”. Uznał, że tytuł najważniejszej osoby roku dla nastoletniej aktywistki klimatycznej jest „absurdalny”.
Minął rok i Greta Thunberg sparafrazowała uszczypliwy wpis Trumpa skierowany w jej stronę. Pod pełnym złości postem polityka na temat obecnych wyborów nastolatka opublikowała podobny komentarz, który prezydent USA wystosował kiedyś pod jej adresem. Teraz to ona zaleciła mu, żeby „wyluzował”.
/tekst: Julia Januszyk/


