Rola w nowym filmie Haliny Reijn („Bodies Bodies Bodies”) przyniosła Nicole Kidman nagrodę dla najlepszej aktorki pierwszoplanowej w Wenecji.
W „Babygirl” Nicole Kidman wciela się w rolę Romy, wpływowej dyrektor generalnej, która zaczyna zdradzać męża z Samuelem, młodym i bezczelnym stażystą. Para ustala zasady i wkrótce rozpoczyna się pomiędzy nimi skomplikowana gra…
Charyzmatycznym stażystą jest Harris Dickinson, znany z takich produkcji jak „Beach Rats”, „W trójkącie”, „Bracia ze stali”, „Georgia ma się dobrze” czy „Morderstwo na końcu świata”. Z kolei rolę męża gra jak zawsze znakomity Antonio Banderas.
Prowokująca do myślenia fantazja seksualna
Film „Babygirl” został dobrze przyjęty przez krytyków, którzy zgodnie twierdzą, że jest to najlepsza rola w karierze Kidman. Dużo bardziej mieszane reakcje wzbudził wśród widzów, gromadząc zaledwie 44 proc. pozytywnych opinii na Rotten Tomatoes (dla porównania: zdobył 77 proc. pozytywnych recenzji krytyków). „Okropny, nie ma fabuły”, „Mało prawdopodobny scenariusz, ale aktorzy dali z siebie wszystko”, „Lekkie porno, bardzo niezręczny”, „Fabuła momentami bywała naprawdę niepokojąca” – to tylko niektóre komentarze.
Jedno jest pewne: „Babygirl” budzi emocje oraz dyskusje. I bardzo dobrze, bo film porusza wiele tematów, o których nie lubimy lub wstydzimy się rozmawiać. Chodzi o tematy takie jak kobiecy orgazm, fantazje seksualne, kultura korpo, ageizm, władza czy podwójne standardy. „Babygirl” ma konwencję fantazji seksualnej i nie należy go traktować całkowicie poważnie. To kawał dobrej rozrywki, ale taki, który prowokuje do myślenia.
A co zainspirowało Halinę Reijn do nakręcenia „Babygirl”? Jak Nicole Kidman radziła sobie ze scenami seksu? Poniżej znajdziecie 5 ciekawostek na temat filmu:

Gwiazda zdradziła, że momentami sceny seksu były dla niej przytłaczające. Podkreśliła również, że nie wie, czy byłaby w stanie je zagrać, gdyby za kamerą był mężczyzna.
„Było dużo wyznań, zaufania, a potem frustracja. Myślałam sobie: »Nie dotykajcie mnie». Były momenty, gdy kręciliśmy i krzyczałam: »Nie chcę więcej grać orgazmów. Nie zbliżajcie się do mnie. Nienawidzę tego. Nie obchodzi mnie, że już nigdy w życiu nie zostanę dotknięta Mam tego dosyć». Momentami czułam się wypalona”, powiedziała Kidman.


