Przypadek młodego francuskiego aktora Sofiane’a Bennacera sporo namieszał w świecie kina i skłonił Akademię Filmową do wprowadzenia zmian podczas tegorocznej ceremonii rozdania Cezarów.
W wydarzeniu nie będą mogły wziąć udziału osoby oskarżone i skazane za napaść seksualną. Choć będą mogły otrzymać statuetki, nie będą mogły odebrać nagrody ani wysłać kogoś, aby zrobił to w ich imieniu.
Kim jest Sofiane Bennacer?
Miał być przyszłością francuskiego kina. Kiedy w maju 2022 pozował na czerwonym dywanie w Cannes, nic nie zapowiadało, że za jakiś czas stanie się persona non grata. Rozpoznawalność przyniosła mu rola w „Les Amandiers” – filmie o grupie studentów aktorstwa w Paryżu lat 80. To był jego debiut aktorski.
W listopadzie zeszłego roku Bennacer został oskarżony o przemoc seksualną i domową przez swoje byłe dziewczyny. Na łamach dziennika „Liberation” kobiety zwróciły uwagę, że twórcy „Les Amandiers” wiedzieli o zarzutach, ale nie podjęli żadnych działań przeciwko aktorowi.
Sprawa zyskała rozgłos, gdy Bennacer otrzymał nominację do nagrody dedykowanej najbardziej obiecującym nowym twarzom ekranu.
Cezary 2023 bez przestępców seksualnych
Bennacer zaprzeczył oskarżeniom i wniósł skargę o zniesławienie wobec wszystkich kobiet, które zabrały głos. Bronił się również w mediach społecznościowych. Akademia usunęła aktora z listy nominowanych, ale wciąż obawiano się, że obecność mężczyzny na gali (film „Les Amandiers” był nominowany w kilku kategoriach) doprowadzi do licznych protestów.
Do podobnej sytuacji doszło, gdy Roman Polański był nominowany za film „Oficer i szpieg”. Francuską Akademię oskarżono wówczas o publiczne wspieranie przestępców seksualnych.
To skłoniło Akademię do wprowadzenia nowej zasady.
Na chwilę obecną nowe przepisy mają mieć zastosowanie wyłącznie podczas nadchodzącej gali, lecz niewykluczone jest, że zostaną one wprowadzone na stałe. Tegoroczna ceremonia rozdania Cezarów odbędzie się 24 lutego. Honorowego Cezara odbierze amerykański reżyser David Fincher.
Tekst: Maciej Dyrda


