W 2023 roku na Zamku Królewskim w Warszawie zaprezentowano pamiątki po Ignacym Janie Paderewskim, pianiście, kompozytorze i premierze II Rzeczpospolitej Polskiej. Przedmioty te udało się pozyskać Instytutowi Dziedzictwa Myśli Narodowej im. Romana Dmowskiego i Ignacego Jana Paderewskiego.
Pamiątki pozyskano od Szwajcara Jeana-Claude’a Gattlena, który planował je wystawić na aukcji. Jednak po kontakcie z polską ambasadą w Szwajcarii, mężczyzna postanowił odsprzedać pamiątki instytutowi. W gronie pozostałości po polskim kompozytorze znalazły się m.in. fotografie, kartki pocztowe, hantle, garnki czy rachunki z pralni. Najcenniejszą pamiątką, wycenioną na niemalże trzysta tysięcy złotych, okazał się fortepian marki Bösendorfer, pochodzący rzekomo z połowy XIX wieku. Kompozytor miał na nim grać w swojej szwajcarskiej posiadłości w Riond-Bosson. Jednakże, okazało się, że Paderewski nigdy nie zagrał na tym fortepianie. Co więcej, prawdopodobnie nigdy go na własne oczy nie widział.
Paderewski na nim nie grał
Zmiana władzy rządzącej sprawiła, że Instytut Dziedzictwa Myśli Narodowej przekształcił się w Instytut Myśli Politycznej im. Gabriela Narutowicza. Do nowego dyrektora placówki, Adama Leszczyńskiego, zgłosiła się dyrekcja Zakładu Narodowego im. Ossolińskich we Wrocławiu. Zakład chciał przejąć pozyskany fortepian w wieloletni depozyt, by móc go eksponować w Muzeum Pana Tadeusza.
Zakup fortepianu sfinansował Piotr Gliński, ówczesny wicepremier i minister kultury. To z jego inicjatywy powstał Instytut Dziedzictwa Myśli Narodowej. Zadaniem instytucji były prace nad „dziedzictwem myśli narodowej oraz chrześcijańsko-demokratycznej”. Na dyrektora Instytutu wybrano Jana Żaryna, byłego senatora PiS.
Śledztwo WP
Wirtualna Polska poprosiła o pomoc Marka Żebrowskiego, jednego z najwybitniejszych znawców twórczości i biografii Paderewskiego, dyrektora Polskiego Centrum Muzyki na Uniwersytecie Południowej Kalifornii.
Nie ma szans, żeby fortepian pochodził z połowy XIX wieku i miał sto siedemdziesiąt cztery lata. Ekspert zajmujący się renowacją fortepianów marki Bösendorfer szacuje czas powstania fortepianu na lata 20. XX wieku. Taki instrument jest wart maksymalnie piętnaście tysięcy złotych, a nie trzysta.
Kto w taki razie zawinił? Jean-Claude Gattlen? Jan Żaryn? By znaleźć winnego całej tej sytuacji, obecny dyrektor Instytutu Myśli Politycznej zdecydował się złożyć zawiadomienie do prokuratury w sprawie tego zakupu.
źródło: Wirtualna Polska, tekst: Olga Koczuk
