Na potrzeby filmu, aktorka zdecydowała się na skok z dachu Merdeka 118- drugiego najwyższego budynku świata, znajdującego się w Kuala Lumpur. W jednej z kluczowych scen widzimy, jak jej postać rzuca się w przepaść 679 metrowego wieżowca, otwiera spadochron i bezpiecznie ląduje. Pugh udowadnia, że nie tylko Tom Cruise potrafi ryzykować życiem dla dobrej sceny. Jak zdradziła w jednym z wywiadów, musiała długo przekonywać Marvela, by pozwolili wykonać jej ten numer.
Sama przyznaje, że po skoku, adrenalina uderzyła tak mocno, że… zasnęła na trzy godziny.
„Thunderbolts” opowiada historię nietypowej grupy bohaterów z mroczną przeszłością. W skład zespołu wchodzą m.in. Yelena Belova, Bucky Barnes, Red Guardian, Ghost, Taskmaster oraz John Walker. Zostają wysłani na pozornie prostą misję przez Valentinę Allegrę de Fontaine, lecz szybko okazuje się, że padli ofiarą manipulacji. Zmuszeni do walki nie tylko o życie, ale i o własną tożsamość, bohaterowie stają przed najtrudniejszymi wyborami w swoim życiu.
Porównania do Toma Cruise’a i kampanii „Mission: Impossible – Dead Reckoning” są nieuniknione. W kampanii promocyjnej części „Dead Reckoning” również postawiono na spektakularny skok – tym razem z klifu na motocyklu. Tam jednak, zdaniem wielu specjalistów, pokazano za dużo, za wcześnie, co mogło osłabić ostateczny efekt w kinach oraz zysk.
Marvel wyciągnął lekcję – tym razem zamiast zdradzać za dużo, prezentuje tylko fragment widowiska.
Czy „Thunderbolts” okaże się filmem, który przedefiniuje kino akcji? Jedno jest pewne – Florence Pugh nie boi się wyzwań, a jej kaskaderski wyczyn może zapisać się w historii kina.
Premiera już 2 maja w kinach.