Artystka podczas wywiadu dla magazynu „The Face" opowiedziała, że podczas lockdownu wpadła na kilka pomysłów dotyczących filmów i seriali. Jeden z nich zrealizuje dla stacji FX. Będzie to produkcja poświęcona... sztukom walki.
Wyobcowanie jako temat przewodni
FKA Twigs opowiedziała o swoich doświadczeniach z rasizmem, które sprawiły, że w przeszłości czuła się wyobcowana. Podała przykłady sytuacji, w której szkolni koledzy i koleżanki śmiali się z jej włosów. Opowiedziała także o ludziach, którzy nie chcieli trzymać jej za rękę. Wyjawiła także swojego nowego projektu:
Wushu I pole dance
Wokalistka w „home with you" śpiewa: „Nigdy nie widziałam bohatera takiego jak ja w sci-fi". Najwyraźniej zdecydowała się zmienić ten stan rzeczy: trzy lata temu zaczęła trenować wushu. Wushu to ogólny termin określający chińskie sztuki walki. Istnieją dwa rodzaje tego sportu: taolu i sanda. Chociaż wokalistka nie doprecyzowała, której dyscyplinie się poświęca, eksperci sugerują, że jest to raczej taolu, które skupia się na technikach i akrobatycznych ruchach. Umiejętności FKA Twigs można podziwiać na przykład w teledysku do piosenki „sad day" z albumu „Magdalene", gdzie tańczy z wielkim mieczem.
Artystka walczy o równość i sprawiedliwość również w życiu prywatnym. Ostatnio zdecydowała się podzielić historią o molestowaniu i znęcaniu się, jakiego doświadczyła ze strony byłego partnera, Shii LaBeoufa. Złożyła pozew, do którego dołączyła również była dziewczyna aktora.
/tekst: Iga Trydulska/


