Dzisiaj startuje American Film Festival – obejrzeliśmy kilka znakomitych tytułów
07-11-2023 • 1 min czytania


fot. kard z filmu Żarty się skończyły
W dniach 7-12 listopada we Wrocławiu po raz czternasty odbędzie się American Film Festival. Po części stacjonarnej AFF przeniesie się do sieci i potrwa do 19 listopada.
Program jest naprawdę imponujący i daje widzom niepowtarzalną możliwość zobaczenia najważniejszych tegorocznych filmów na długo przed oficjalną premierą. Tegoroczny horyzont identyfikacji wizualnej wyznacza amerykańska farma, a w ramach wydarzenia zostanie zaprezentowanych łącznie 126 produkcji, z czego 63 będą pokazane w Polsce po raz pierwszy.
Dzięki uprzejmości organizatorów, mogliśmy zobaczy kilka festiwalowych tytułów. Sprawdźcie, jakie filmy polecamy.
1/7

Czasem myślę o umieraniu, reż. Rachel Lambert – poleca Monika Kurek
Idealna pozycja dla fanów „Asystentki”. Minimalistyczna forma i maksimum pokazu. Reżyserka w mistrzowski sposób wykorzystuje banalność codziennego życia, aby zaserwować nam mocną opowieść o depresji i zdrowiu psychicznym. Jeśli dostajesz szału na myśl o tym, że codziennie mijasz ten sam sklep, to może oznaczać tylko jedno: masz problem.

Żarty się skończyły, reż. Ally Pankiw – poleca Monika Kurek
Od „Shiva baby!” jestem absolutnie zakochana w Rachel Sennott („Bodies Bodies Bodies”, „The Idol”) , więc ten film był dla mnie absolutną pozycją obowiązkową. I nie zawiodłam się. Sennott wciela się w stand-uperki, która dorabia jako niania. Gdy jej podopieczna ucieka, główna bohaterka przeżywa załamanie i dopiero z czasem dowiadujemy się, co właściwie się stało. Całość jest opowiedziana z perspektywy relacji głównej bohaterki i jej podopiecznej, a wyjaśnienie wbija w fotel. Świetny komentarz na temat kobiecości, zdrowia psychicznego i #MeToo w nieoczywistej formie.
W pogoni za „W pogoni za Amy”, reż. Sav Rodgers – poleca Agnieszka Sielańczyk
„Chasing Chasing Amy” to fascynująca, ale niełatwa podróż po kultowym klasyku Kevina Smitha z 1997 roku. Reżyser dokumentu, Sav Rodgers, dzieli się swoją osobistą historią jako osoba queer, zmagając jednocześnie z trudnym dziedzictwem ważnego dla siebie filmu.
W pogoni za „W pogoni za Amy” oddaje głos kobietom – zawiera liczne wypowiedzi krytyczek filmowych oraz twórczyń postaci Alyssy Jones – aktorki Joey Lauren Adams i scenarzystki Guinevere Turner, przedstawiając kontekst wydania filmu oraz jego wpływ na kulturę masową niemal 30 lat później. Dokument jest obrazem przemian obyczajowych, a momentami gorzkim wspomnieniem seksizmu w Hollywood lat 90. Czy tylko wspomnieniem?

Fancy Dance, reż. Erica Tremblay – poleca Agnieszka Sielańczyk
„Fancy Dance” to dramat drogi, który z niezwykłą wrażliwością przedstawia kryzys rodziny rdzennych mieszkańców Ameryki. Scenariusz filmu jest przemyślany, reżyseria Tremblay uderza pięknem i precyzją, a gra aktorska przyprawie o dreszcze.
Grająca główną rolę Lily Gladstone udowadnia, że jeżeli istnieje jedno nazwisko kinowe, o którym powinniśmy obecnie pamiętać, to jest to jej nazwisko. „Fancy Dance” to historia pełna emocji, w której desperacja i nadzieja przeplatają się, pozostawiając nas ostatecznie z niewygodnym poczuciem winy.
Kto zabił ciotkę Cookie?, reż. Robert Altman – poleca Karolina Bordo
Niewielkie miasteczko, w którym wszyscy się znają. Spokojnym podmiejskim życiem nagle wstrząsa znalezienie zwłok starszej pani, Cookie, której jedynym przyjacielem jest Willis (Charles S. Dutton). „Kto zabił ciotkę Cookie?” niejako przypomina kultowe „Twin Peaks”, w podobny sposób wyostrzono tutaj nawet obsesje: podczas gdy jednym z głównych bohaterów „Twin Peaks” jest kawa, która doczekała się memów, w „Kto zabił ciotkę Cookie?” chodzi o colę. Wszyscy obsesyjnie piją colę. Istotna jest również rola teatru - zarówno dla fabuły, jak i przedstawienia historii, ponieważ mimo że dzieło legendarnego reżysera to film, formuła gry aktorskiej pozostaje iście teatralna.
Warto w tym miejscu podkreślić rewelacyjne kreacje Glenn Close, jej ekranowej siostry Julianne Moore (Cora) oraz córki Liv Tyler (Emma). Glenn Close w roli Camille, siostrzenicy Cookie i reżyserki sztuk teatralnych w lokalnym kościele prezbiteriańskim, ma bzika na punkcie wizerunku oraz tego, „co ludzie powiedzą”. W ich rodzinie nie ma samobójstw, przecież jedynie wariaci popełniają samobójstwa. Mogłoby się wydawać, że to już wszystko, co Altman ma do zaoferowania, lecz wisienką na torcie „Kto zabił ciotkę Cookie?” są dwa świetne twisty na zakończenie i ukoronowanie postaci Julianne Moore, dotychczas wycofanej, mało bystrej i niezbyt inteligentnej, którą przez całe życie kieruje przedsiębiorcza Camille. Dobra wiadomość jest jednak taka, że w rodzinie nie zawsze chodzi o więzy krwi, patrz: rozczulająca relacja Emmy i Willisa.

Lepiej późno niż wcale, reż. reż. Lisa Steen – poleca Karolina Bordo
To film na miarę współczesności. Na pierwszy rzut oka zachwycą się nim boomersi utyskujący na młodych, którzy narzekają na permanentne zmęczenie i niemoc. W „Lepiej późno niż wcale” Lisy Steen główną rolę gra 28-letni organizm Louise mówiący jej, że jest stara. Konieczność rehabilitacji prowadzi rozbitą dziewczynę z totalnie niepoukładanym życiem do poznania faktycznych osób starszych leczących rozmaite schorzenia, i to z uśmiechem na twarzach i w dobrych humorach. W ten sposób Louise trafia na Antoninę, Polkę mieszkającą w Stanach Zjednoczonych ze swoją wnuczką, graną przez Małgorzatę Zajączkowską.
Za sprawą kilku uniesień sumienia Louise wplątuje się w pracę jako opiekunka Antoniny, z którą siłą rzeczy nie może się porozumieć, ponieważ nie znają wzajemnego języka. W dodatku Antonina nosi w sobie ogromne pokłady rozgoryczenia, którym upust daje w aktach agresji. Z czasem jednak okazuje się, że są inne możliwości znalezienia nici porozumienia, wykraczające poza aparat mowy. Wystarczy otworzyć się na to, do czego nie jesteśmy przyzwyczajeni. Dzięki tej niecodziennej znajomości każda z bohaterek zyskuje - pewność siebie i otwartość na chorobę drugiego człowieka czy akceptację starości, która wcale nie musi być nudna, nawet pomimo bolączek, które także nie powinny grać pierwszych skrzypiec. „Lepiej późno niż wcale” utrzymano w bardzo prostej formie, ogląda sie to jak dokument. W dodatku Małgorzata Zajączkowska faktycznie dowodzi, że metryka to tylko cyfry. Aktorka ma w sobie mnóstwo uroku, nawet gdy jej bohaterka jest zgorzkniała.
Z ostatniej chwili, reż. Heather Courtney, Princess A. Hairston – poleca Karolina Bordo
W czasie pandemii kobiety, dziennikarki z różnych stanów USA, postanawiają zmienić coś na mapie mediów w kraju. Gdy brakuje im rzetelnych informacji, decydują się stworzyć portal „19th”, medium non profit mające zatroszczyć się o niezaopiekowaną niszę mało „gorących” newsów i pisać o sprawach ważnych, lecz pomijanych przez inne media. Pandemia to oczywiście niesamowicie trudny okres na tworzenie firmy, nawet start upowej, jednak wokół pomysłu zbiera się wyjątkowo zaangażowany team. I jest sukces - do dziennikarek z gratulacjami i gotowością do działania zwracają się osobistości takie jak Hilary Clinton, Meryl Streep, Meghan Markle czy Michelle Obama. Jednak jak w każdej firmie, z czasem rodzą się kolejne potrzeby.
Pojawia się stres, rozgoryczenie pracowników, konieczność wsparcia ekipy. Jak ten wątek się rozwinie, polecamy sprawdzić, oglądając film. „Z ostatniej chwili” stawia również inne pytania: czy redakcja non profit to dzisiaj jedyny sposób na dostarczenie rzetelnych informacji, omijanych przez inne media z uwagi na niewielki potencjał zaangażowania odbiorcy? Informacji niezależnych od reklamodawców, popularności, klików, lajków i udostępnień? I najważniejsze, czy taka forma, wymagająca ciągłego, altruistycznego finansowania, ma szansę przetrwać? Film prezentowano podczas festiwalu filmowego w Tribece, teraz trafi na ekrany kin wrocławskiego American Film Festival.
Polecane

Głęboki ukłon w stronę francuskiej Nowej Fali bez współczesnej psychoanalizy. „Przejścia” to film, jakich obecnie brakuje

Generacja Z nie lubi seksu – nowe badania zaskakują
![[Z archiwum K MAG] VTSS: DJ-ka z Warszawy, która podbija kluby na całym świecie [WYWIAD I SESJA]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fcdn.kmag.pl%2Farticles%2F6538e2aeb576b54b4ddf82c1%2FP3670563.jpg&w=1920&q=75)
[Z archiwum K MAG] VTSS: DJ-ka z Warszawy, która podbija kluby na całym świecie [WYWIAD I SESJA]

Zabawny i prowokujący zwiastun nowego filmu Romana Polańskiego. Premiera tuż tuż!

Polskie muzeum figur woskowych otrzymało tytuł najgorszego na świecie
Polecane

Głęboki ukłon w stronę francuskiej Nowej Fali bez współczesnej psychoanalizy. „Przejścia” to film, jakich obecnie brakuje

Generacja Z nie lubi seksu – nowe badania zaskakują
![[Z archiwum K MAG] VTSS: DJ-ka z Warszawy, która podbija kluby na całym świecie [WYWIAD I SESJA]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fcdn.kmag.pl%2Farticles%2F6538e2aeb576b54b4ddf82c1%2FP3670563.jpg&w=1920&q=75)
[Z archiwum K MAG] VTSS: DJ-ka z Warszawy, która podbija kluby na całym świecie [WYWIAD I SESJA]

Zabawny i prowokujący zwiastun nowego filmu Romana Polańskiego. Premiera tuż tuż!
