Idealna pozycja dla fanów „Asystentki”. Minimalistyczna forma i maksimum pokazu. Reżyserka w mistrzowski sposób wykorzystuje banalność codziennego życia, aby zaserwować nam mocną opowieść o depresji i zdrowiu psychicznym. Jeśli dostajesz szału na myśl o tym, że codziennie mijasz ten sam sklep, to może oznaczać tylko jedno: masz problem.