Niedawno polskiego TikToka obiegł filmik młodej dziewczyny – Justyny, która została zwolniona z pracy, a w Internecie chciała podzielić się mobbingiem mającym miejsce w jej byłym już środowisku pracy. Justyna na nagraniu mówi, że została zwolniona za... brak stanika w kaliskiej fabryce. Oczywiście Internet zawrzał, a sprawa nabrała rozgłosu. Urodziło się wiele pytań i wątpliwości. Czy pracodawca faktycznie może zwolnić kobietę za brak stanika w miejscu pracy? Co więcej, czy może wymagać noszenia konkretnych elementów bielizny przez pracownice, niczym kasku na budowie?
Dla kobieta.onet.pl radca prawny Małgorzata Małecka odpowiada na rozterki Internautów. A więc jaki jest werdykt?
Jednak Małecka podkreśla, że pracodawca ma możliwość wprowadzenia do regulaminu nakazu noszenia konkretnych elementów ubioru i nie stanowi to naruszenia przepisów prawnych. Jednak w tym przypadku takiego rozporządzenia nie było.
Zrozpaczonej Justynie wsparcie okazała Ministra Pracy – Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. Określiła dziewczynę jako odważną i dzielną. Zapowiedziała również powzięcie konsekwencji dla kaliskiej firmy i zwrócenie się ze sprawą do Państwowej Inspekcji Pracy. A co na to MTM Industries? Cóż, dyrektor operacyjny, Mateusz Wieczorek, zaprzeczył zwolnienia Justyny ze względu na brak stanika, ale również nie udzielił odpowiedzi, dlaczego dziewczyna została zwolniona. Stąd podejrzenia internautów i nie tylko, że cała ta sytuacja rozgrywała się o stanik, a raczej jego brak.