FacebookInstagramTikTokX
  • Wasze prace
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Seks
  • Sklep
  • Search
Moje Konto
Zaloguj się / Zarejestruj
  • Wasze prace
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Seks
  • Sklep
FacebookInstagramTikTokX
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Kup nowy numer
K MAG
FacebookInstagramTikTokX
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Świat

Dubaj walczy z upałami za pomocą... sztucznego deszczu

30-07-2021
Dubaj walczy z upałami za pomocą... sztucznego deszczu
Dubaj walczy z upałami za pomocą... sztucznego deszczu
fot. Wael Hneini, fot. @officialuaeweather

Mamy 2021 roku i powoli dochodzimy do momentu, w którym kontrolowanie pogody przestaje być już wyłącznie fantazją z filmu „Truman Show”. Zjednoczone Emiraty Arabskie zaczęły wykorzystywać drony do tworzenia sztucznego deszczu nad krajem i trudno oprzeć się wrażeniu, że wzrost zaawansowania technologicznego idzie w parze z postępowaniem globalnego ocieplenia.

Zabawa w Boga?

Roczna ilość opadów w Dubaju wynosi 90 mm. Średnia roczna temperatura to 33℃, a w najcieplejszych miesiącach dochodzi ona nawet do 41℃. Jak przewiduje Światowa Organizacja Meteorologiczna, w ciągu następnych 5 lat średnia roczna globalna temperatura wzrośnie o min. 1℃ i istnieje 20 proc. szans, że w ciągu roku przekroczy 1,5℃. Biorąc pod uwagę, że w Zjednoczonych Emiratach Arabskich pada zaledwie przez kilkadziesiąt dni w roku, sytuacja nie jest zbyt optymistyczna.

Emiraty od 2017 roku poszukują sposobów na złagodzenie suszy. W „dążenie do zapewnienia bezpieczeństwa wodnego” kraj zainwestował łącznie 15 milionów dolarów, które zostały przeznaczone na dziewięć różnych programów, mających wywołać opady. Jeden z nich to propozycja brytyjskiego University of Reading. Naukowcy otrzymali 1,5 miliona dolarów na rozwinięcie pomysłu.

Technika profesora Maartena Ambauma wykorzystuje drony, uwalniające ładunki elektryczne w chmurach. Zmusza ona chmury do „zbijania się” i wywoływania opadów. Największą trudnością jest stworzenie jak największych kropli, które nie wyparowałyby przy wysokiej temperaturze w drodze z chmur na powierzchnię ziemi. Historycznie „zasiewanie chmur” jest metodą odkrytą przez Vincenta Schaefera w 1946 roku, która polega na rozpylaniu w powietrzu specjalnych związków chemicznych (na przykład kryształów soli lub jodów srebra). Prowokują one kondensację pary wodnej w chmurach w duże krople i w konsekwencji deszcz.

„- To poruszające, że technologia opadów, która wciąż jest rozwijana, może w przyszłości wspierać kraje ubogie w wodę takie jak Zjednoczone Emiraty Arabskie-” powiedział Mansoor Abulhoul, ambasador ZEA podczas majowej wizyty na brytyjskim Uniwersytecie w Reading.

Od początku 2021 roku Narodowe Centrum Meteorologii użyło dronów już 126 razy. Nie tylko w Dubaju, ale także w innych rejonach. Niestety stosowanie tej metody okazało się brzemienne w skutkach. Miejscami opady były tak mocne, że dochodziło do podtopień i konieczne było wydananie ostrzeżeń przed obfitymi ulewami. Autostrady w Dubaju zostały zalane, a większość kierowców po raz pierwszy w życiu była zmuszona prowadziź samochód w czasie deszczu.

/tekst: Kasia Lendzion/

FacebookInstagramTikTokX