Drugie słońce – Betelgeza wybuchła, czy zabłyśnie na niebie?

18-07-20234 min czytania
Drugie słońce – Betelgeza wybuchła, czy zabłyśnie na niebie?
fot. kadr z filmu „Wojny Gwiezdne”
Obecnie Betelgeza wciąż należy do pierwszej dziesiątki najjaśniejszych gwiazd na niebie. Jest dobrze widoczna z Polski jesienią i zimą w gwiazdozbiorze Oriona. W tej wielkiej klepsydrze, gwiazda świeci czerwonawym blaskiem.

650 lat świetlnych

Według analizy udostępnionej przez zespół astronomów z Uniwersytetu Tohoko, Betelgeza może zniknąć z nieba już za naszego życia, psując przy tym gwiazdozbiór Oriona. Na podstawie odtworzonego przez naukowców modelu istniejącej gwiazdy, można stwierdzić, że jest ona już w późnym stadium spalania węgla w swoim wnętrzu. Nasuwa to teorię, że w przeciągu najbliższych dziesiątek lat gwiazda eksploduje jako supernowa.
Jeśli naukowcy mają racje, Betelgeza już nie istnieje. Znajduje się ona w odległości ok. 650 lat świetlnych, co oznacza, że w obecnych czasach obserwujemy jej obraz sprzed 650 lat. Według analizy zamieszczonej przez specjalistów, odtworzony obraz gwiazdy odnosi się do jej wizerunku z przeszłości. Jeśli wtedy spalała ona węgiel, to znaczy, że wybuchła już dawno, a obraz wybuchu leci w stronę Ziemi z prędkością światła.
Oprócz samego światła eksplozji, do Ziemi dotrze także strumień neutrin oraz wysokoenergetyczne promieniowanie rentgenowskie i jądrowe. Betelgeza była jednak na tyle daleko, że naukowcy są pewni, że jej wybuch nie zagraża Ziemi.
Wybuch Betelgezy, jeśli nastąpi, będzie o wiele bardziej spektakularny niż jej poprzedniczek. Jej jasność prawdopodobnie będzie porównywalna do światła Księżyca w pełni oraz będzie widoczna także w dzień. Astrofizycy będą mogli zobaczyć proces, który znają jedynie z modeli teoretycznych. Jest również szansa na to, że przestrzeń kosmiczna wzbogaci się w nowe pierwiastki, a we Wszechświecie narodzi się życie. Po kilku miesiącach blask wybuchu zgaśnie, a gwiazdozbiór Oriona straci jeden ze swoich górnych narożników. Bardzo możliwe, że na jej miejscu powstanie wtedy gwiazda neutronowa lub czarna dziura.

Kontrowersje wokół gwiazdy

Autorzy „Research Notes of the American Astronomical Society” negatywnie wypowiedzieli się na temat przewidywań. Twierdzą oni, że gdyby gwiazda była w fazie spalania, to osiągałaby większy rozmiar. Jest to teoria, która zaprzecza możliwości wybuchu. Aby sprawdzić, czy teoria jest prawidłowa pozostało jedynie obserwować niebo.
Według analizy udostępnionej przez zespół astronomów z Uniwersytetu Tohoko, Betelgeza może zniknąć z nieba już za naszego życia, psując przy tym gwiazdozbiór Oriona. Na podstawie odtworzonego przez naukowców modelu istniejącej gwiazdy, można stwierdzić, że jest ona już w późnym stadium spalania węgla w swoim wnętrzu. Nasuwa to teorię, że w przeciągu najbliższych dziesiątek lat gwiazda eksploduje jako supernowa.

Dwa słońca

Jeśli naukowcy mają rację, Betelgeza już nie istnieje. Znajduje się ona w odległości ok. 650 lat świetlnych, co oznacza, że w obecnych czasach obserwujemy jej obraz sprzed 650 lat. Według analizy zamieszczonej przez specjalistów, odtworzony obraz gwiazdy odnosi się do jej wizerunku z przeszłości. Jeśli wtedy spalała ona węgiel, to znaczy, że wybuchła już dawno, a obraz wybuchu leci w stronę Ziemi z prędkością światła.
Oprócz samego światła eksplozji, do Ziemi dotrze także strumień neutrin oraz wysokoenergetyczne promieniowanie rentgenowskie i jądrowe. Betelgeza była jednak na tyle daleko, że naukowcy są pewni, że jej wybuch nie zagraża Ziemi.
Wybuch Betelgezy, jeśli nastąpi, będzie o wiele bardziej spektakularny niż jej poprzedniczek. Jej jasność prawdopodobnie będzie porównywalna do światła Księżyca w pełni oraz będzie widoczna także w dzień. Astrofizycy będą mogli zobaczyć proces, który znają jedynie z modeli teoretycznych. Jest również szansa na to, że przestrzeń kosmiczna zbogaci się w nowe pierwiastki, a we Wszechświecie narodzi się życie.
Po kilku miesiącach blask wybuchu zgaśnie, a gwiazdozbiór Oriona straci jeden ze swoich górnych narożników. Bardzo możliwe, że na jej miejscu powstanie wtedy gwiazda neutronowa lub czarna dziura.
Autorzy „Research Notes of the American Astronomical Society” negatywnie wypowiedzieli się na temat przewidywań. Twierdzą oni, że gdyby gwiazda była w fazie spalania, to osiągałaby większy rozmiar. Jest to teoria, która zaprzecza możliwości wybuchu. Aby sprawdzić, czy teoria jest prawidłowa pozostało jedynie obserwować niebo.
tekst: Zuza Kornatowska, źródło: wyborcza.pl
FacebookInstagramTikTokX