FacebookInstagramTikTokX
  • Wasze prace
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Seks
  • Sklep
  • Search
Moje Konto
Zaloguj się / Zarejestruj
  • Wasze prace
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Seks
  • Sklep
FacebookInstagramTikTokX
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Kup nowy numer
K MAG
FacebookInstagramTikTokX
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Świat

Artystka drwi z kultury selfie, udając zwłoki na zdjęciach w różnych miejscach świata

Autor: KB
05-05-2019
Artystka drwi z kultury selfie, udając zwłoki na zdjęciach w różnych miejscach świata
Artystka drwi z kultury selfie, udając zwłoki na zdjęciach w różnych miejscach świata
źr. instagram.com/stefdies

Podczas gdy "normalni" ludzie przywożą dziesiątki selfie z miejsc, które odwiedzili, artystka Stephanie Leigh Rose pozuje... udając martwą. Efekt jest przekomiczny, ale ma też wyższy cel.

Anty-selfie Stephanie Leigh Rose to seria zdjęć "stefdies" przedstawiających autorkę cyklu leżącą twarzą do ziemi - przed wieżą Eiffla, na wybrzeżu Amalfi, na tle Big Bena i w wielu innych miejscach, będących głównie obleganymi atrakcjami turystycznymi. Przeglądając fotografie Stephanie Leigh Rose można się szczerze uśmiać, ale artystka ma też inny cel. To jej odpowiedź na zalewającą nas codziennie falę doskonałych selfie z rajskich zakątków świata na Instagramie. Swoim cyklem autorka przypomina, że wszyscy jesteśmy śmiertelni i powinniśmy "przeżywać" życie, bo następnego dnia może nie być, a zatem nasze "selfie" wyglądałoby dokładnie tak, jak zdjęcia z serii "stefdies". Jednocześnie artystka pragnie powrócić do korzeni fotografii, której celem była po prostu dokumentacja chwil.

1/10
1.

Zdjęcie z serii "stefdies".

FacebookInstagramTikTokX