Aktor, znany z roli agenta 007 m.in. w najnowszym filmie „Nie czas umierać”, wyznał w ostatnim wywiadzie, że w młodości często odwiedzał gejowskie kluby. Chciał w ten sposób uniknąć agresywnych heteroseksualnych mężczyzn.
Najbezpieczniejszy klub? Każdy gejowski
Aktor stwierdził, że w młodości „całkiem często” bił się w zwykłych klubach. Wyznał prowadzącemu, że chciał uniknąć „agresywnego machania kutasem w hetero barach”.
Craig zaznaczył, że ludzie nie przejmowali się jego obecnością w gejowskich barach, mimo że sam jest heteroseksualnym mężczyzną. Powiedział, że nikt tak naprawdę nie pytał go o jego seksualność.
Brytyjczyk od 2011 roku jest w związku małżeńskim z Rachel Weisz, a w 2018 roku para doczekała się córki. Zanim jednak Craig poślubił aktorkę, w klubach gejowskich poznawał wiele dziewczyn.
Wywiad przeprowadzał Bruce Bozzi, który jest starym przyjacielem Craiga. Razem wspominali, jak zostali sfotografowani podczas przytulania się przed gejowskim barem w Venice Beach w Kalifornii w 2010 roku. W tamtym czasie wywołało to spekulacje tabloidów na temat seksualności aktora.
„Po prostu szerzmy miłość”
Rami Malek, złoczyńca w „Nie czas umierać”, powiedział ostatnio Stephenowi Colbertowi w „The Late Show”, że pocałowali się z Craigiem na planie.
Dodał, że pocałunek był bardzo mile widziany i zapytał wtedy Craiga: „więc to czyni mnie dziewczyną Bonda?” craig z kolei odniósł się do wypowiedzi Maleka w „Entertainment Weekly” i potwierdził ją.
tekst: Kasia Lendzion
