Czy potrzebne są nam jeszcze chinosy? Levi’s twierdzi, że tak i pokazuje ich nową odsłonę

16-02-20202 min czytania
Czy potrzebne są nam jeszcze chinosy? Levi’s twierdzi, że tak i pokazuje ich nową odsłonę
Historia chinosów sięga połowy XIX wieku. Geneza jednego z najbardziej popularnych modeli spodni sięga decyzji dowódcy brytyjskich sił o przefarbowaniu spodni żołnierzy w celu zwiększenia kamuflażu. Tak powstały pierwsze spodnie o charakterystycznym, żółto-brązowym kolorze. XIX wiek to także moment założenia przez Leviego Straussa firmy produkującej dżinsy. Historia lubi zaskakiwać i półtora wieku później serwuje nam wyjątkowe połączenie. Levi’s wziął na warsztat chinosy i stworzył kolekcję Levi’s XX Chino.
– Twoja ulubiona marka dżinsowa tworzy teraz twoje ulubione spodnie typu chino. Autentyczny, nonszalancki klimat naszych nowych chinosów został zainspirowany tym, kim jesteśmy jako kultowa marka będąca w centrum wydarzeń kulturowych – tak powstanie kolekcji opisuje Janine Chilton-Faust, globalny wiceprezydent mody męskiej w Levi’s Strauss & Co.
Chinosy od Levi’s dostępne są w trzech fasonach: slim, straight i standard. Gama kolorów znacznie wykracza poza oczekiwania, jakie moglibyśmy mieć wobec takiego modelu spodni. W ofercie znalazły się propozycje w odcieniach pasteli czy grafitu, ale nie zabrakło też klasycznej khaki.
Twarzą kampanii promującej Levi’s XX Chino został raper Khalid, którego energia współgra z duchem kolekcji, a sfotografował go jego przyjaciel, Ro.Lexx. Efektem są zdjęcia na intensywnym, kolorowym tle, oddające młodzieńczą kreatywność duetu.
Z okazji premiery kolekcji Khalid wystąpił w Levi’s Haus w Miami, a Polskę podczas tego wydarzenia reprezentowali Jakob Kosel i Nikodem Rozbicki. Na miejscu mieli do dyspozycji najnowsze technologie, za pomocą których mogli personalizować swoje spodnie.
Moda uliczna staje się coraz bardziej otwarta. W konsekwencji coraz więcej rzeczy – kiedyś uznawanych za mocno formalne – staje się jej częścią. Tak właśnie jest z chinosami. Niegdyś zarezerwowane dla uczniów prywatnych szkół, teraz są swobodnie łączone z tenisówkami i sportową odzieżą. Levi’s XX Chino tylko potwierdza tę tezę.
/tekst: Filip Janiak/
FacebookInstagramTikTokX