„The Lighthouse” to psychologiczny, czarno-biały horror, w którym atmosfera jest gęsta jak w filmach Hitchcocka. Nakręcono go na taśmie 35 mm, przy użyciu sprzętu z lat 20. i 40. ubiegłego wieku. Robert Pattinson i Willem Dafoe grają tu dwóch latarników, których zdrowie psychiczne zostaje poddane próbom, kiedy stają twarzą w twarz ze swoimi najgorszymi koszmarami.
Film był pokazywany na festiwalu w Cannes, gdzie spotkał się z entuzjastycznym odbiorem, a w serwisie Rotten Tomatoes ma 93% pozytywnych recenzji. Właśnie miał swoją premierę w USA, niestety nie wiadomo czy w ogóle się pojawi w polskich kinach. Dystrybutor mający prawa do tego dzieła na razie milczy, dlatego też fani postanowili stworzyć petycję, by zachęcić go do wprowadzenia „The Lighthouse” do Polski.
Mowa o United International Pictures, który specjalizuje się w dystrybuowaniu megaprodukcji, ma też w swoim porftfolio sporo kina artystycznego.
„The Lighthouse” jest dziełem Roberta Eggersa, który nie tylko go wyreżyserował, ale także napisał scenariusz wspólnie ze swoim bratem, Maxem. Eggers zasłynął filmem grozy „Czarownica: Bajka ludowa z Nowej Anglii” z 2015 roku.
Akcja „The Lighthouse” rozgrywa się w 1890 roku w Szkocji. Robert Pattinson gra Ephraima Winslowa - młodego asystenta doświadczonego już latarnika, Thomasa Wake’a (w tej roli Dafoe). Razem mają spędzić cztery tygodnie w latarni morskiej otoczonej przez wiatry i deszcze. W wyniku niesprzyjającego klimatu i osamotnienia stopniowo popadają w obłęd. Już sam trailer, który trwa zaledwie półtorej minuty, wzbudza poczucie niepokoju.
A tu poprzedni zwiastun:


