We wtorek Frances Haugen udzieliła wywiadu Associated Press, w którym wyraziła niepokojące prognozy wobec nowego projektu Marka Zuckerberga , wirtualnej rzeczywistości metaverse. O metawersum zrobiło się głośno, gdy Zuckerberg założył Meta (jeszcze do niedawna Facebook), a to najnowsze modne hasło pobudza wyobraźnię branży technologicznej. Chodzi o swego rodzaju internet w przestrzeni trójwymiarowej, jak to określił sam Zuckerberg, „wirtualne środowisko”, do którego można wejść, a nie tylko patrzeć na ekran. To świat niekończących się możliwości i połączonych wirtualnych społeczności, w których ludzie będą mogli spotykać się, pracować, bawić w świecie jak najbardziej zbliżonym do rzeczywistego, używając zestawów słuchawkowych, okularów rzeczywistości rozszerzonej czy aplikacji na mobilne urządzenia.
Facebook ostrzegał, że opracowanie odpowiedzialnych produktów dla metawersum zajmie od 10 do 15 lat, jednak już uruchomione zostało oprogramowanie do spotkań dla firm o nazwie Horizon Workrooms, którego można używać wraz z goglami Oculus VR.
Była menedżerka Facebooka, we wtorkowym wywiadzie dla Associated Press powiedziała, że tak wciągające środowisko wirtualne jest „wyjątkowo uzależniające”, a ludzie są „zachęceni do odłączenia się od rzeczywistości, w której naprawdę żyjemy”. Haugen nie ukrywała swoich obaw i odwołała się w wywiadzie do źródła określenia „metaverse”, czyli powieści z gatunku fantastyki naukowej „Śnieżyca" Neala Stephensona z 1992 roku. Według Haugen w książce „ludzie używali go (metawersum), aby się znieczulić, kiedy ich życie było nie do zniesienia".
Haugen podkreśliła, że gigant mediów społecznościowych stawia na pierwszym miejscu pozyskiwanie nowych odbiorców i zyskach z zaangażowania obecnych użytkowników, bagatelizując przy tym kwestie bezpieczeństwa i danych osobowych. Podkreśla jak ważne jest, abyśmy dostrzegli niebezpieczeństwo jakie niesie ze sobą rozwój metawersum, zwłaszcza w kwestii ochrony prywatnych informacji. Jeżeli firmy zdecydują się na używanie metawersum, pociągnie to za sobą pozyskiwanie znacznie większej ilości danych osobowych pracowników, a do tego konieczne okaże się zainstalowanie czujników w domach i miejscach pracy, by umożliwić wkroczenie do tej nowej wirtualnej rzeczywistości.
Sygnalistka obawia się również o młodsze pokolenia i szerzące się w internecie szkodliwe trendy i ekstremizm, których skutkami firma nie zamierza się zająć.
Mark Zuckerberg odcina się od zarzutów byłej menedżerki Facebooka, oskarżając ją o „skoordynowane wysiłki w celu nakreślenia fałszywego obrazu firmy". Rzecznik Facebooka oznajmił, że pracują już nad odpowiedzią na zarzuty wobec projektu metawersum.
Wypowiedź Francis Haugen i dokumenty przez nią przedstawione już wpłynęły na podjęcie kroków przez Unię Europejską w stronę kontroli przejrzystości algorytmów determinujących zawartość wyświetlaną w mediach społecznościowych. Trwają właśnie prace nad wdrożeniem nowych przepisów cyfrowych, które będą mogły przybliżyć ten cel.
/tekst: Nikol Gorelikowa/