Historie o biednych osobach, które dorabiają się niesamowitego majątku, są rzadko spotykane, ale nie jest to niemożliwe. Dowodzi tego chociażby Eric White, mężczyzna, który w wieku 15 lat wylądował na bruku, a dziś ma miliony na koncie. Doszedł do tego dzięki wierze we własne możliwości i determinacji, by polepszyć swoje życie.
Trudne trudniejszego początki i… zwrot akcji
Trzydziestotrzyletni dzisiaj Eric White pochodzi z Luizjany. Już jako nastolatek wyleciał ze szkoły w dziewiątej klasie, w dodatku borykając się z problemami w czytaniu. Jego umiejętności w tym zakresie zatrzymały się na poziomie drugiej klasy.
W wieku 15 lat chłopak wylądował na ulicy na 8 miesięcy, mając w zanadrzu przydatną umiejętność – budowania. Postanowił rozwinąć swój talent i ćwiczyć warsztat, zatrudniając się w lokalnej firmie budowlanej, by zarobić na rachunki i jedzenie dla córki. Przyjęła go firma w Baton Rouge nad rzeką Missisipi. Jak wspomina, jego pracodawca „wziął go pod swoje skrzydła” i nauczył wszystkiego na temat firmy oraz jej funkcjonowania, dzięki czemu po zaledwie 6 miesiącach White miał już pod sobą cały zespół, którym zarządzał. By zwiększyć środki na koncie, zatrudnił się także u dealera samochodowego, ale nie czuł się skrojony do tej pracy. W końcu, gdy udało mu się zarobić wystarczającą ilość pieniędzy, otworzył własny interes. Cool Pools to firma zajmująca się przerabianiem ogrodów wymagających renowacji i tworzenia w nich unikatowych basenów.

Projekt Zydeco Construction
Pasja do działania
Cool Pools okazało się niebywałym sukcesem. Ostatecznie White sprzedał biznes za ponad milion dolarów, lecz nie odszedł na emeryturę i nie wyjechał na rajską wyspę. Chciał dalej pracować i spełniać swoją pasję, dlatego powołał do życia Zydeco Construction. Obecnie firma zajmuje się tworzeniem „stawów do pływania” z krystalicznie czystą wodą otoczonych mini plażą. Koszt takiej usługi to 20 000 dolarów. Jak podkreśla założyciel – każdy z nich jest inny.
Zydeco Construction oferuje również trampoliny w ziemi, patia, pokłady, betonowe podjazdy, spersonalizowane kuchnie na zewnątrz czy rozwiązania odwadniające na wypadek powodzi.
Kwintesencja powiedzenia, że „chcieć to móc”.
