FacebookInstagramTikTokX
  • Wasze prace
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Seks
  • Sklep
  • Search
Moje Konto
Zaloguj się / Zarejestruj
  • Wasze prace
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Seks
  • Sklep
FacebookInstagramTikTokX
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Kup nowy numer
K MAG
FacebookInstagramTikTokX
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Ludzie

Był bezdomny, stał się milionerem. Kwintesencja powiedzenia, że „chcieć to móc”

Autor: KB
03-07-2020
Był bezdomny, stał się milionerem. Kwintesencja powiedzenia, że „chcieć to móc”
Był bezdomny, stał się milionerem. Kwintesencja powiedzenia, że „chcieć to móc”

Historie o biednych osobach, które dorabiają się niesamowitego majątku, są rzadko spotykane, ale nie jest to niemożliwe. Dowodzi tego chociażby Eric White, mężczyzna, który w wieku 15 lat wylądował na bruku, a dziś ma miliony na koncie. Doszedł do tego dzięki wierze we własne możliwości i determinacji, by polepszyć swoje życie.

Trudne trudniejszego początki i… zwrot akcji

Trzydziestotrzyletni dzisiaj Eric White pochodzi z Luizjany. Już jako nastolatek wyleciał ze szkoły w dziewiątej klasie, w dodatku borykając się z problemami w czytaniu. Jego umiejętności w tym zakresie zatrzymały się na poziomie drugiej klasy.

„– Nie było łatwo, gdy dorastałem. Ledwo potrafiłem wypowiedzieć własne imię –” powiedział Eric White.

W wieku 15 lat chłopak wylądował na ulicy na 8 miesięcy, mając w zanadrzu przydatną umiejętność – budowania. Postanowił rozwinąć swój talent i ćwiczyć warsztat, zatrudniając się w lokalnej firmie budowlanej, by zarobić na rachunki i jedzenie dla córki. Przyjęła go firma w Baton Rouge nad rzeką Missisipi. Jak wspomina, jego pracodawca „wziął go pod swoje skrzydła” i nauczył wszystkiego na temat firmy oraz jej funkcjonowania, dzięki czemu po zaledwie 6 miesiącach White miał już pod sobą cały zespół, którym zarządzał. By zwiększyć środki na koncie, zatrudnił się także u dealera samochodowego, ale nie czuł się skrojony do tej pracy. W końcu, gdy udało mu się zarobić wystarczającą ilość pieniędzy, otworzył własny interes. Cool Pools to firma zajmująca się przerabianiem ogrodów wymagających renowacji i tworzenia w nich unikatowych basenów.

Projekt Zydeco Construction

Pasja do działania

Cool Pools okazało się niebywałym sukcesem. Ostatecznie White sprzedał biznes za ponad milion dolarów, lecz nie odszedł na emeryturę i nie wyjechał na rajską wyspę. Chciał dalej pracować i spełniać swoją pasję, dlatego powołał do życia Zydeco Construction. Obecnie firma zajmuje się tworzeniem „stawów do pływania” z krystalicznie czystą wodą otoczonych mini plażą. Koszt takiej usługi to 20 000 dolarów. Jak podkreśla założyciel – każdy z nich jest inny.

„– To coś, nad czym się zastanawiałem przez całe lata. Co by było, gdyby ktoś wymyślił sposób na przemienienie zwykłego stawu w raj? Chciałem to być ja i chciałem być pierwszy. Zrobiłem ogromne rozeznanie i wystąpiłem o pozwolenie na budowę takich stawów –” komentuje White.

Zydeco Construction oferuje również trampoliny w ziemi, patia, pokłady, betonowe podjazdy, spersonalizowane kuchnie na zewnątrz czy rozwiązania odwadniające na wypadek powodzi.

„– Zawsze marzyłem o robieniu rzeczy innych niż wszystkie. Patrząc na jakąkolwiek sytuację wymagającą naprawy, w końcu zawsze udaje mi się dojść do tego, jak można sprawić, by było lepiej. Lubię oferować ludziom usługi, których nie uświadczą nigdzie indziej –” podsumowuje Eric White.

Kwintesencja powiedzenia, że „chcieć to móc”.

FacebookInstagramTikTokX