Menu
K MAG Logo
  • Wasze prace
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Ludzie
  • Sklep
K MAG Logo
FacebookInstagramTikTokX
  • K MAG Logo
  • Wasze prace
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Ludzie
  • Sklep
  • Search
Kup nowy numer
K MAG
FacebookInstagramTikTokX
K MAGKup nowy numer
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Fundacja K MAG
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Moda

Buty Tabi – kochane i nienawidzone, szturmem wchodzą na salony

Autor: ZG
31-05-2019 • 3 min czytania
Buty Tabi – kochane i nienawidzone, szturmem wchodzą na salony
Buty Tabi – kochane i nienawidzone, szturmem wchodzą na salony
instagram.com/margielatab1/
Oczy świata zwróciły się na Chanel, gdy w 2014 roku Karl Lagerfeld posłał na wybieg modelki w butach sportowych zamiast szpilek. Stało się jasne, że ten pokaz mody letniej stał się znakiem nadchodzących czasów, a świat mody ciepło powitał sneakery. Połączenie garnituru i sportowych butów, na początku kontrowersyjne, dziś już na stałe wpisało się w kanon mody. Toporne buty sportowe wypierają też szpilki – w końcu są nieporównywalnie wygodniejsze, mogą być tak samo eleganckie, a przy tym odejmują pretensjonalności (a złośliwi powiedzą, że seksapilu też). I choć wszechobecność „brzydkich sneakerów” nadal wprawia w niezadowolenie wielbicieli klasycznej elegancji, wydaje się, że sezon 2019-2020 może dla nich przelać czarę goryczy. Kochane, nienawidzone i pogardzane, okrzyknięte najbardziej kontrowersyjnymi butami na świecie, czaiły się tuż pod powierzchnią modowych przemian od 30 lat – teraz wydają się przeżywać szczyt popularności. Buty Tabi.
Mają swoich zagorzałych fanów. Doczekały się (mimo przewidywań twórcy) rzeszy podróbek i interpretacji – by wspomnieć tylko niechlubny model Nike Air Rift, Converse All Star Tabi Shin-Hi czy pokaz Vetements na jesień i zimę 2018-2019. Niektórzy uważają je za największe możliwe faux pas i nazywają „kozimi racicami” i „Fiatem Multiplą wśród butów”. Biorą szturmem sezon 2019, ale przecież mają długą historię brylowania na salonach – dowodem profil instagramowy dokładnie dokumentujący 30 lat przemian butów Tabi. Można z całą pewnością powiedzieć, że zajmują prominentne miejsce w panteonie obuwniczej mitologii.
Zobacz post na Instagramie
Pojawiły się na pierwszym pokazie Martina Margieli, na wiosnę-lato 1989. Modelki maczały wtedy obcasy Tabi w czerwonej farbie, zaraz przed przejściem po białym bawełnianym wybiegu. Początkowo owiane tajemnicą, jak większość projektów belgijskiego kreatora mody, zainspirowane zostały tradycyjnymi japońskimi skarpetkami o tej samej nazwie, które nosi się do kimona. Pojawiały się w każdej następnej kolekcji Margieli – czasem farbowane, czasem wykonane z plastiku albo brokatowej gumy. Wydaje się niemal niemożliwe, że po takim czasie nadal wywołują tak wielkie oburzenie.
A jednak. Gdy w styczniu tego roku Cody Fern pojawił się na Złotych Globach w parze Tabi Magieli, internet zachwiał się w posadach – a komentatorzy wcale nie byli zadowoleni. Twitter natychmiast odnotował, że to właściwie pierwszy raz, kiedy widziano je na czerwonym dywanie. Przynajmniej u mężczyzny. Bo choć Tabi zadebiutowały 30 lat temu i od pierwszych dni noszone były przez wielbicielki ekscentrycznej mody (np. Chloë Sevigny), dopiero w zeszłym sezonie wyprodukowano wersję dla mężczyzn – prawie identyczną jak kobieca, jedynie z nieco niższym obcasem.
Zobacz post na Instagramie
Tabi w świecie celebrytów mają rzesze wielbicieli. Dziś wydają się obiektem pożądania każdej zainteresowanej modą gwiazdy kina, muzyki i sztuki. Można by powiedzieć, że tym oto sposobem rozpętało się modowe piekło, w którym każdy wygląda jak Lucyfer we własnej osobie. Czy to źle? Niekoniecznie. Zaprojektowane na długo przed social mediami, okazały się idealnym dodatkiem w erze Instagrama, a przy tym nadal, mówiąc delikatnie, wyróżniają się z tłumu.
Dlaczego są tak popularne akurat teraz? Po pierwsze: odświeżenie przyniosła długo oczekiwana linia męska. A po drugie, w modzie czasem trudno wyzbyć się wrażenia, że wszystko już było. Pozostaje jedynie eksplorowanie tego, co dotychczas było tabu.
1/11
Zobacz post na Instagramie
Zobacz post na Instagramie
Zobacz post na Instagramie
Zobacz post na Instagramie
Zobacz post na Instagramie
Zobacz post na Instagramie
Zobacz post na Instagramie
Zobacz post na Instagramie
Zobacz post na Instagramie
Zobacz post na Instagramie
Zobacz post na Instagramie
FacebookInstagramTikTokX

Polecane

Teatralne kostiumy jak z włoskiego karnawału. Znamy zwycięzcę jednego z najważniejszych konkursów dla młodych projektantów w Polsce

Teatralne kostiumy jak z włoskiego karnawału. Znamy zwycięzcę jednego z najważniejszych konkursów dla młodych projektantów w Polsce

67-letnia Amerykanka, która podbija świat mody na przekór stereotypom. Ostatnio wystąpiła w kampanii Fenty Rihanny

67-letnia Amerykanka, która podbija świat mody na przekór stereotypom. Ostatnio wystąpiła w kampanii Fenty Rihanny

Cara Delevingne dla Balmain w obiektywie Soni Szóstak

Cara Delevingne dla Balmain w obiektywie Soni Szóstak

Polecane

Teatralne kostiumy jak z włoskiego karnawału. Znamy zwycięzcę jednego z najważniejszych konkursów dla młodych projektantów w Polsce

Teatralne kostiumy jak z włoskiego karnawału. Znamy zwycięzcę jednego z najważniejszych konkursów dla młodych projektantów w Polsce

67-letnia Amerykanka, która podbija świat mody na przekór stereotypom. Ostatnio wystąpiła w kampanii Fenty Rihanny

67-letnia Amerykanka, która podbija świat mody na przekór stereotypom. Ostatnio wystąpiła w kampanii Fenty Rihanny

Cara Delevingne dla Balmain w obiektywie Soni Szóstak

Cara Delevingne dla Balmain w obiektywie Soni Szóstak