W sobotni poranek aktorka Bożena Dykiel gościła w programie Dzień Dobry TVN. Została zaproszona, aby opowiedzieć o kampanii „Twarze depresji. Nie oceniam. Akceptuję", której ambasadorką jest już od sześciu edycji. A raczej była, ponieważ po sobotnim występie fundacja „Twarze depresji" zakończyła z nią współpracę. Aktorka nie tylko przyczyniła się do utrwalania szkodliwych stereotypów na temat depresji, ale także zareklamowała... magiczne okulary na lepsze samopoczucie. Jakby tego było mało, wypowiedziała się na temat pandemii i oficjalnie dołączyła do grona zwolenników teorii spiskowych.
Szkodliwy przekaz
Bożena Dykiel pojawiła się w Dzień Dobry TVN jako ambasadorka 13. edycji kampanii „Twarze depresji. Nie oceniam. Akceptuję". Co ciekawe, to nie pierwszy raz, kiedy aktorka objęła tę funkcję, tym bardziej może więc dziwić jej sobotnia wypowiedź na temat depresji. Dykiel wskazała niedobór litu jako przyczynę choroby oraz doradziła, żeby... prowadzić zdrowy tryb życia i uprawiać sport.
Jak możemy przeczytać na stronie fundacji „Twarze depresji", każdego dnia szesnaścioro Polaków odbiera sobie życie, Szacuje się, że w Polsce na depresje chorują prawie dwa miliony ludzi. Powtarzanie, że wystarczy wziąć garść witamin lub „pójść pobiegać" to szerzenie szkodliwych stereotypów na temat tej choroby. Żadna z tych rzeczy nie zastąpi wizyty u psychologa lub psychiatry. W zeszłym roku rozmawialiśmy o tym z Zofią i Martyną, które w ramach olimpiady Zwolnieni z Teorii rozpoczęły projekt „Idź pobiegaj", mierzący się z deprecjonowaniem chorób psychicznych takich jak depresja.
Dykiel wspomniała w swojej wypowiedzi Wojciecha Młynarskiego, co nie spodobało się jego córce.
Bożena Dykiel podzieliła się również swoją refleksją na temat pandemii koronawirusa. Jej zdaniem jest to sprawka ludzi bogatych, którzy chcą mieć pełną kontrolę nad światem.
Jedna z prowadzących, Agnieszka Woźniak-Starak, zwróciła uwagę, że „śmiertelność przy grypie nie była taka wysoka", ale Dykiel nie dała się przekonać.
Następnie aktorka zdradziła, że lekarze doradzili jej, aby zwolniła tempo i przestała się przepracowywać. Prowadzące program dopytywały, dlaczego Dykiel nie stosuje się do zaleceń lekarzy. – Chcecie mnie zwolnić? Proszę bardzo! Jestem za!– zażartowała aktorka. Chwilę później zareklamowała magiczne okulary na lepsze samopoczucie. Na szczęście Agnieszka Woźniak-Stara, zareagowała błyskawicznie i zapowiedziała przerwę na reklamy. –Żeby nie stracić kontaktu z rzeczywistością, przenieśmy się do Dagmary Kaczmarek-Szalkow –powiedziała Woźniak-Starak.
Okulary na lepsze samopoczucie, które przyniosła Dykiel, to „opatentowane urządzenie elektroniczne z mikrokomputerem w formie okularów do rehabilitacji synpatycznej plastyczności mózgu za pomocą pulsacyjnego światła SLI". W opisie produktu możemy znaleźć zapewnienie, że „badania naukowe potwierdzają pozytywne działanie okularów na rehabilitację, ochronę i wmoznicnie pamięci, amnezję, depresję, bezsenność, Jet Lag, stres, poprawę humoru i koncentracji oraz na inne problemy neurodegeneracyjne". Ich cena wynosi 2600 zł.
Występ Dykiel odbił się szerokim echem w internecie, a materiał został błyskawicznie usunięty ze strony internetowej programu. Głos zabrali również przedstawiciele fundacji „Twarze depresji", którzy poinformowali, że zakończyli współpracę z aktorką.
Całe oświadczenie znajdziecie poniżej:


