FacebookInstagramTikTokX
  • Wasze prace
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Ludzie
  • Sklep
  • Search
Moje Konto
Zaloguj się / Zarejestruj
  • Wasze prace
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Ludzie
  • Sklep
FacebookInstagramTikTokX
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Kup nowy numer
K MAG
FacebookInstagramTikTokX
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Moda

Brud jako manifest na pokazie Prady jesień/zima 2026. Pokaz otworzył polski model

Autor: Apolonia Wójcik
26-01-2026
Brud jako manifest na pokazie Prady jesień/zima 2026. Pokaz otworzył polski model
Brud jako manifest na pokazie Prady jesień/zima 2026. Pokaz otworzył polski model
fot. Giorgio Figini / IG @mikolajksiezopolski

Podczas pokazu męskiej kolekcji Prady na sezon jesień/zima 2026 nie wszystko wyglądało idealnie. Wręcz przeciwnie – po wybiegu sunęły poplamione koszule, pogniecione, brudne tkaniny oraz długie mankiety z wyraźnymi śladami znoszenia. Ubrania wyglądały, jakby miały za sobą bardzo długą historię. Ten efekt był w pełni zamierzony.

Miuccia Prada i Raf Simons weszli w sezon z pokazem przepełnionym przesłaniami. W świecie pełnym kryzysów klimatycznych, napięć politycznych i ekonomicznej niepewności nienagannie skrojone oraz nieskazitelnie czyste ubrania mogą zabrzmieć fałszywie. Dziś moda może sprawiać wrażenie oderwanej od rzeczywistości, co utrudnia jej odbiór. Projektanci zrealizowali koncepcję, która odzwierciedla świat, w którym żyjemy – a świat w 2026 roku nie przypomina ideału. Prada postawiła więc na estetykę niedoskonałości, brudu, zagnieceń oraz śladów użytkowania jako formę komentarza do rzeczywistości.

Kolejną inspiracją dla kolekcji stało się pojęcie pentimento – termin oznaczający ślad wcześniejszej wersji obrazu widoczny pod powierzchnią naniesionych poprawek. W interpretacji Prady i Simonsa oznaczało to ubrania, które wyglądają, jakby skrywały kawałek przeszłości. Zagniecenia i plamy sugerują, że każda rzecz ma swoją historię. Raf wspomniał również o „archeologii mody” w kontekście wydobywania starych form i przetwarzania ich na nowo. W praktyce oznaczało to dekonstrukcję idei idealnego ubrania.

„Oparte na śladach tradycji projekty składają się ze znanych elementów, przekształconych poprzez kwestionowanie konwencji.” oficjalne notatki prasowe

To nie pierwszy raz, gdy luksusowa marka szuka inspiracji w estetyce zniszczenia. Nie jest to nic odkrywczego, a trend ten panuje już od wielu lat. Możemy sięgnąć pamięcią do brudnych sneakersów Gucci z 2018 roku. Prada idzie jednak o krok dalej. Nie chodzi tu wyłącznie o efekt wizualny, lecz o zmianę podejścia do ubrań. Pokaz otworzył dialog o tym, jak często rzeczy luksusowe ulegają zniszczeniu w trakcie użytkowania i że właśnie w tym tkwi ich prawdziwe piękno.

Nie bójmy się używać ubrań, nie przejmujmy się śladami ich eksploatowania. Nośmy je, niszczmy, żyjmy w nich, nadajmy im historię. Niczym Jane Birkin i jej legendarna, prawidłowo eksploatowana torebka.

W tym sezonie Prada postawiła na dramatyczne, mocno wydłużone mankiety oraz długie, dwurzędowe garnitury. W całej kolekcji pojawiło się wiele akcentów kobiecości, podkreślonych pastelową kolorystyką i taliowaniami fasonami. Nawiązując do archeologicznych wykopalisk, w eleganckich garniturach inspirowanych latami dwudziestymi wyczuwalna była subtelna nuta nostalgii.

„Czuję się komfortowo, mówiąc szczerze, wykonując swoją pracę rzetelnie i starając się robić ją w możliwie najlepszy, zrównoważony sposób. Ponieważ prawdziwy zrównoważony sposób oznaczałaby, że powinniśmy wszystko zamknąć: żadnych samochodów, żadnych ubrań, żadnej konsumpcji. Jest więc w tym dużo hipokryzji… W tym sensie pozostaję intelektualnie uczciwy, mówiąc, że musimy wykonywać swoją pracę jak najlepiej. Wnosić kreatywność, jakość i zrozumienie.” Miuccia Prada

Prada wybiera uczciwość zamiast greenwashingu, podkreślając, że projektują z myślą o jakości i trwałości. Być może jest to także próba oswojenia luksusu z realiami rynku wtórnego. W końcu prada z drugiej ręki również bywa poplamiona. Skoro jednak moda istnieje, zdaniem Prady, powinna być tworzona najlepiej, jak się da.

Pokaz otworzył Mikołaj Księżopolski, 21-letni model pochodzący z Warszawy.

FacebookInstagramTikTokX