Brazylijka szuka swojego uprowadzonego „syna”. To zabawka

Autor: Agnieszka Sielańczyk
06-11-20242 min czytania
Brazylijka szuka swojego uprowadzonego „syna”. To zabawka
fot. IG meirivone_santinha
Kobieta z Brazylii, która zyskała rozgłos ze względu na swój nietypowy związek z lalką imieniem Marcelo, przeżywa obecnie trudne chwile po rzekomym uprowadzeniu swojego dwuletniego „syna”. Nietypowa sytuacja zwróciła uwagę opinii publicznej ze względu na niezwykłe okoliczności porwania.
Matka „rodziny” złożonej ze szmacianych zabawek, twierdzi, że „poślubiła” Marcelo (lalkę wielkości człowieka) podczas ceremonii, która miała dla niej głębokie znaczenie. Ten nietuzinkowy związek wywołał liczne dyskusje na temat miłości i przywiązania w ekstremalnie zaskakujących formach, a historię Brazylijki świat śledzi już od ponad dwóch lat. Fanów przygód niezwykłej rodziny nie brakuje, jej profil na Instagramie obserwuje 160 tysięcy osób z całego świata. Teraz kobieta zaskoczyła ponownie – prosi o pomoc w odnalezieniu „syna”.

Tło porwania

Według relacji, porwanie miało miejsce, gdy matka otrzymała wideo, na którym widać 2-letniego Marcelinho w kącie opuszczonego budynku. Filmowi towarzyszyło żądanie okupu w wysokości około 192 dolarów (czyli 1 milion reali brazylijskich). Wysokość okupu wzbudziła kontrowersje, zważywszy, że ofiarą jest pluszowa lalka, a motywy porywacza pozostają niejasne. W swojej publicznej prośbie o pomoc matka apelowała:
„Pomóżcie mi znaleźć moje dziecko”.
Za pośrednictwem mediów społecznościowych podzieliła się swoją historią, próbując zyskać wsparcie od swoich obserwatorów.
Historia wywołała mieszane reakcje w Internecie – od współczucia po niedowierzanie i hejt. Są i tacy, którzy zastanawiają się, czy do przedmiotów można przyzwyczaić się emocjonalnie. W końcu ogłoszeń o zagubionych rzeczach o wartości sentymentalnej znaleźć można tysiące. Powrót Marcelinho do swojej „rodziny” pozostaje niepewny, ale historia nadal wzbudza zainteresowanie i bawi śledzących jej rozwój.
Trzymamy kciuki za powrót Marcelinha do domu i przy okazji przypominamy piękny film o uczuciu do lalki – „Miłość Larsa”. Amerykańska tragikomedia z 2007 roku z Ryanem Goslingiem w roli głównej, opowiada historię Larsa Lindstroma, cichego, nieśmiałego mężczyzny z małego miasteczka, który zmaga się z głęboką samotnością. Pewnego dnia Lars przedstawia rodzinie swoją dziewczynę – silikonową lalkę imieniem Bianca, którą traktuje jak żywą osobę. Z czasem to wydarzenie staje się dla niewielkiej społeczności okazją do okazania empatii, zrozumienia i miłości.
FacebookInstagramTikTokX