Męskie przyrodzenie mierzi Krzysztofa Bosaka również w przestrzeni galeryjnej. Chodzi o kontrowersyjną wystawę autorstwa Magi Ćwieluch (wcześniej Sokalska). Premiera zbioru „Elegant" miała miejsce w październiku 2014 roku w Czytelni Sztuki, gdzie wstęp miały jedynie osoby pełnoletnie.
Teraz kolekcję zaprezentowano w Düsseldorfie, w Instytucie Polskim, którego szefem jest Wojciech Poczachowski, działacz Prawa i Sprawiedliwości ze Śląska. Kolaże, w których artystka łączy nagie męskie ciała z twarzami mężczyzn z oryginalnych zdjęć pochodzących z domowego archiwum Jana Białasa lub z anonimowych źródeł z połowy XX w. Ćwieluch skupia się na ciele mężczyzny jako obiekcie, który wyraża emocje i uczucia, pełne gestów i śladów codziennych rytuałów. Nie spodobało się to polskiej korespondentce z Niemiec Agnieszce Wolskiej, a Krzysztof Bosak pyta, czy na taki PiS głosowaliśmy?
Myślę, że na PiS nie głosowałem wcale, a akty w sztuce znane są od dawna. Instytut Polski w Düsseldorfie jest jedną z 25 placówek na świecie, działających na zlecenie Ministerstwa Spraw Zagranicznych, którego zadaniem jest upowszechnianie polskiej kultury za granicą. Jak na razie wystawa ma się dobrze. W Niemczech penis nie obraża i nie razi, wulgarny ma nie być. Jak jednak wiemy, wulgarnie myśli o nim Krzysztof Bosak.
tekst&foto: Antoni Jeż/Twitter