Dziesięcioletnie badania prowadzone przez francuskich badaczy nad populacją błazenków (fachowo nazywanych amfiprionami plamistymi) w pobliżu Kimbe, położonego w Papui-Nowej Gwinei, nie napawają optymizmem. Niedawno pisaliśmy o populacji koali, które masową giną w pożarach w Australii. Wszystko wskazuje, że błazenki mogą być kolejnym gatunkiem, który wkrótce całkowicie wymrze.
Rosnąca temperatura mórz i oceanów
Specjaliści z France's National Centre for Scientific Research (CNRS) stwierdzili na podstawie obserwacji, że przedstawiciele tego gatunku stały się bardzo wybredne w kwestii wyboru potencjalnego partnera. Ich cykl reprodukcyjny jest dość skomplikowany i w dużej mierze zależy od stabilnego środowiska, które jest obecnie zagrożone. W związku ze zmianami klimatycznymi rośnie temperatura wód, przez co konieczne jest, by błazenki rozmnożyły się jak najszybciej, nim sytuacja stanie się naprawdę krytyczna.

fot. Wikipedia
Każdy zawilec na rafie koralowej jest domem dla jednej żeńskiej przedstawicielki błazenków, jednego seksualnie aktywnego samca oraz wielu innych samców, którzy nie są aktywni seksualnie. Rosnąca temperatura wód jest więc zagrożeniem nie tylko dla błazenków, ale i zawilców. Dodatkowo dochodzą takie czynniki jak zanieczyszczenia oraz ingerencja ludzka.
Zmiany klimatyczne wpłyną na rafę koralową
Naukowe i międzyrządowe ciało doradcze, Intergovernmental Panel on Climate Change, zapowiedziało w zeszłym roku, że jeżeli temperatura wód wzrośnie o półtorej stopnia, najprawdopodobniej z Ziemi zniknie ok. 70% rafy koralowej, natomiast jeśli temperatura wzrośnie o 2 stopnie, rafa koralowa zniknie całkowicie.


