Czy spoglądając na obecną sytuację z perspektywy makroekonomicznej, przedsiębiorcy mają realne powody do obaw?
Ekonomia jest nauką społeczną i jak to w naukach społecznych bywa, większość odpowiedzi należy zacząć od frazy “to zależy” [śmiech]. Zima może się wydawać wyjątkowo niesprzyjającym okresem m.in. dla przemysłu rolnego, ale w kontekście artykułów z segmentu FMCG, a więc dóbr szybkozbywalnych szczególnie grudzień jest okazją na niemałe odbicie.
Pytanie tylko – co po Świętach?
Po Świętach jest Sylwester, a następnie ferie zimowe. Te trzy najbardziej strategiczne momenty dla detalistów to wyraźny sygnał do intensyfikacji starań o względy klienta. Oczywiście i tutaj działa zasada gradacji – Boże Narodzenie zaliczane jest to “najgorętszych” okresów w roku, Nowy Rok z kolei budzi nieco mniejsze, choć wciąż wyczuwalne emocje, a przerwa na przełomie stycznia i lutego dotyczy już bardzo ograniczonej grupy.
Wniosek nasuwa się prosty – grudzień to kamień węgielny dla post-pandemicznych MŚP.
Nie tylko MŚP, ponieważ w Polsce wciąż przodują supermarkety i sklepy wielkoobszarowe, chociaż faktycznie – pandemia przesunęła szalę na korzyść mniejszych obiektów oraz franczyz. Tak jak wspominałem, najbliższe miesiące są wyjątkowo strategiczne dla detalistów, ponieważ Polacy będą chcieli dokonać zakupu szybkiego, prostego i intuicyjnego. W tym segmencie odpowiedzią miał być e-commerce i rzeczywiście w pewnym stopniu wykorzystał swój potencjał, jednak Polacy wciąż cenią sobie zakupy stacjonarne.
Jak w takiej rzeczywistości odnajduje się branża alkoholowa?
To dosyć złożone pytanie, ponieważ pamiętajmy, że produkty, chociażby BZK Alco trafiają do bardzo różnych grup – w tym też leży siła naszego portfolio. W pierwszej kolejności chciałbym powiedzieć o lokalach gastronomicznych, które przeżywają renesans swojej działalności za sprawą powrotu na rynek. Polacy byli wyjątkowo zmęczeni zamknięciem pubów, barów, czy restauracji, a jesienno-zimowa aura tylko działa na korzyść aktualnie działających obiektów. Podobnie jest z klubami – tam również trafia nasza oferta i już od kilku miesięcy obserwujemy, jak dobrze produkty BZK Alco odnajdują się w takiej scenerii. Mowa przede wszystkim o wódkach na czele z “Dziką Kaczką”.
Do tej pozycji w portfolio BZK Alco jeszcze wrócimy, ponieważ okazała się w pewnej skali game-changerem dla detalistów, ale pociągnijmy jeszcze wątek różnych grup przedsiębiorców, którzy śmiało mogą postawić na zimowe uzupełnianie asortymentu.
Oczywiście. Kolejną grupą przedsiębiorców są wcześniej wspomniani właściciele małych i średnich sklepów niezależnych, a więc niewchodzących w skład żadnej większej linii. Te z kolei cieszą się ogromnym zaufaniem na osiedlach, ale również w innym typie małych społeczności – w miastach do średnio 50 tys. stałych mieszkańców. Tam tego typu działalności są niejako łącznikiem z trendami z dużych aglomeracji, a produkty BZK Alco stają się bardziej egalitarne. Co więcej, według badań Catman Group w sklepach małoformatowych alkohol odpowiada ilościowo za 30 proc. transakcji, a wartościowo za 26 proc. obrotu. Dla porównania w sklepach o dużym formacie produkty alkoholowe sprzedają się nieporównywalnie słabiej, bo o 50 proc. mniej.
Pamiętajmy jednak, że również do małych oraz średnich miejscowości skradają się franczyzy i duże linie sklepowe.
Całkowicie się zgadzam – jest to proces naturalny, ale tego typu obiekty również spełniają funkcję, o której wspomniałem. Menedżerowie i zarządy takich sklepów powinni bardzo uważnie wsłuchać się w nastroje rynkowe. W BZK Alco odrobiliśmy tę lekcję już dawno temu – stąd też bezglutenowa wódka “Wokulski”, czy wydanie bio. W naszym portfolio właściciele dużych podmiotów handlowych znajdą także międzynarodowe klasyki – m.in. szkocką whisky “Beaver Lodges” oraz “Good Hills”, które mogą się okazać absolutnym strzałem w dziesiątkę, jeśli chodzi o np. przygotowanie prezentów firmowych w okresie przedświątecznym, czy nawet w kontekście spotkania z bliskimi.
No właśnie, ale w tym momencie wracamy do wcześniejszej wymiany zdań o Sylwestrze.
W tym okresie z kolei detaliści powinni pomyśleć, co oprócz szampana pojawi się na polskich stołach. Z moich obserwacji wynika, że wódka wciąż będzie się cieszyć mianem lidera, co potwierdzają regularne badania rynku. Są one odpowiedzialne za większość obrotu i dlatego powinny być umieszczone w centralnej części półki, a pojemność 0,5l jest kluczowa w tej podkategorii. To już niuanse logistyczne, ale wszyscy detaliści powinni mieć je w pamięci. Tak debiutowała “Dzika Kaczka” i już teraz można ją znaleźć we wszystkich regionach kraju.
A co z kategorią lżejszych alkoholi?
W Sylwestra może królować również gin, który świetnie sprawdza się jako baza pod drinki. Jako BZK Alco mamy ten zaszczyt, że firmujemy w kraju świetną linię “9Bridges”, chociaż oprócz tej kategorii detaliści powinni zwrócić uwagę na linie personalizowane. Takim przykładem jest “SHE”, a więc pierwsza w Polsce marka dedykowana kobietom. Serwuje ona nie tylko wódki, ale również świetne likiery o smaku granatu, opuncji figowej, kawy z pomarańczą, a także słonego karmelu. Nieco bardziej tradycyjne nuty gwarantuje z kolei “Dzika Kaczka” w wydaniu likierowym – cytrynę, pigwę i wiśnię.
A co ze wspomnianymi feriami na przełomie stycznia i lutego?
Oczywiście ten okres to urzędowo czas wolny dla uczniów i części studentów, chociaż coraz więcej Polaków decyduje się na wzięcie urlopu właśnie w tym momencie, aby spędzić czas rodzinnie lub ze znajomymi. Również alkohol towarzyszy takim spotkaniom lub wyjazdom, więc detaliści w najbardziej turystycznych zakątkach Polski powinni pomyśleć o pewnym odświeżeniu swojej oferty. Jako BZK Alco jesteśmy dumni, że dołożyliśmy swoją cegiełkę do rozwijania kultury alkoholu w Polsce na miarę zachodnich standardów. Takie momenty roku i zachowania konsumentów tylko to potwierdzają.