O udziale aktora w nowej wersji kultowej opowieści braci Grimm w reżyserii Kaya Cannona mówiło się już od jakiegoś czasu, ale były to tylko plotki. Porter potwierdził je dopiero kilka dni temu podczas wywiadu na Nowojorskim Festiwalu Filmowym. Film będzie musicalem, wyprodukuje go wytwórnia Sony Pictures, a tytułową postać Kopciuszka ma zagrać kubańska piosenkarka Camila Cabello, która zajmie się także produkcją muzyki do filmu.
Angaż aktora jest niewątpliwie precedensem, bo uwielbianą przez miliony postać wróżki chrzestnej po raz pierwszy zagra nie kobieta, a czarnoskóry mężczyzna. Porter ma przed sobą dosyć duże wyzwanie, bo przed nim w tę postać wcieliły się m.in. Whitney Huston, czy Helena Bonham Carter.
Porter jest najbardziej znany ze swojej roli w serialu popularnego reżysera Ryana Murphy’ego, "Pose", który opowiada o życiu czarnoskórych transseksualistów i gejów w Nowym Jorku późnych lat 80. oraz zapoczątkowanej przez nich kulturze vougingu. Dostał za tę kreację nagrodę Emmy w kategorii Najlepszy Aktor Dramatyczny i jak sam podkreśla, jest to pierwsza statuetka przyznana w tej kategorii czarnoskóremu, otwarcie homoseksualnemu mężczyźnie.
W następnym sezonie "Pose" stanie również za kamerą, a obecnie pracuje nad wydaniem swojej książki, rolą w filmie „Like a Boss”, w którym wystąpi u boku m.in. Salmy Hayek oraz wyreżyserowaną przez siebie sztuką, która już miała swoją premierę w Bostonie, a wkrótce pojawi się również w teatrach Nowego Jorku.
Aktor wielokrotnie opowiadał o tym, jak jego życie wyglądało, zanim jego kariera nabrała tempa. W latach 80, czyli wtedy kiedy Porter starał się przedostać na wyżyny Hollywood, branża filmowa była bardzo homofobiczna. Jak twierdzi Porter, istniały wtedy tylko trzy typy czarnoskórych aktorów, których producenci brali pod uwagę: typ patriarchy jak James Earl Jones, Denzel Washington, czyli symbol seksu oraz Eddie Murphy, czyli genialny komik.
Porter nie był żadnym z nich, więc jego droga do sukcesu była wyjątkowo ciężka i wyboista. Przez prawie 13 lat nie miał stałego miejsca zamieszkania, ani ubezpieczenia zdrowotnego. W końcu trafiła mu się rola w „Aniołach w Ameryce” oraz musicalu „Kinky Boots”, za którą dostał nagrodę Tony.
Od tamtego czasu stał się nie tylko cenionym aktorem, zdobywcą nagrody Emmy i Grammy, ale także ikoną stylu. O jego kreacjach na tegorocznych rozdaniach Oscarów, nagród Tony, czy na Met Gali mówiło i dalej mówi całe Hollywood, a co za tym idzie, cały świat.
- Porzuciliśmy już pogląd, że kobieta, która nosi spodnie stanowi problem. (…) Obecnie kobieta, która nosi spodnie kojarzy się z siłą. Natomiast ja jestem mężczyzną w sukience. Jestem mężczyzną, który, kiedy czuje, że chce założyć sukienkę, to ją zakłada - mówi Porter w programie Stephena Colberta, The Late Show.
Właśnie dlatego angaż Portera w projekt oraz wybór jego garderoby jest tak istotny. Na razie nie wiadomo, czy wróżka chrzestna wystąpi jako postać niebinarna, drag queen, czy po prostu mężczyzna w kunsztownych strojach, takich jakie zazwyczaj zakłada Porter.
Nowy "Kopciuszek" będzie uwspółcześniony, więc strojom Portera będzie bliżej do filmowej garderoby Whitney Huston, Heleny Bonham Carter, czy nawet wróżki chrzestnej z filmu „Shrek” niż do zwykłej szarej narzutki z kapturem, znanej z pierwszej filmowej wersji „Kopciuszka”.