Aktywistka lewicowa Katarzyna A. znana szerzej jako Babcia Kasia została skazana za fizyczny atak na wolontariusza Fundacji Pro-Prawo do Życia. Sąd przyznał jej 10 miesięcy ograniczenia wolności i 30 godzin nieodpłatnej pracy społecznej w stosunku miesięcznym.
Do ataku Babci Kasi na wolontariusza doszło 1 maja 2022 roku w Warszawie. Tego dnia odbyła się pikieta działaczy Pro-Life, którzy prezentowali banery i puszczali nagrania dźwiękowe o tematyce antyaborcyjnej. Katarzyna A., która od lat walczy o prawa kobiet i równouprawnienie dla środowiska LGBTQ+, wkroczyła do akcji z wuwuzelą oraz gwizdkiem i wycelowała nimi w twarze i uszy protestujących.
Według doniesień Ordo Iuris, Babcia Kasia była wulgarna i agresywna, a na jednym z aktywistów dopuściła się przemocy fizycznej, uderzając mężczyznę w brzuch i klatkę piersiową, a także gryząc go w rękę. Na miejsce wezwano pogotowie.

fot. Facebook
Babcia Kasia kontra Ordo Iuris
Akt oskarżenia wnieśli do sądu prawnicy Instytutu Ordo Iuris, którzy reprezentowali w procesie poszkodowanego działacza. Instytut poinformował, że mężczyzna doznał urazu ciała w postaci stłuczeń i zasinień oraz rozstroju ciała na okres czasu nie dłuższy niż tydzień.
Za ten akt przemocy, Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieście skazał Katarzynę A. na karę 10 miesięcy ograniczenia wolności i nałożył jej obowiązek wykonywania 30 godzin miesięcznie nieodpłatnej pracy na cele społeczne. Ponadto, Babcia Kasia musi zapłacić poszkodowanemu działaczowi Fundacji Pro-Life do Życia nawiązkę w wysokości 3 tys. zł, a także pokryć wszystkie koszty procesu sądowego. Została również zobowiązana do zapłaty na rzecz Skarbu Państwa, co w efekcie daje łączną kwotę ponad 5 tys. zł.
tekst: Wiktor Ospital


