Postać Atlasa została wybrana nieprzypadkowo. Atlas był tytanem, skazanym przez Zeusa za udział w walce między bogami, a tytanami o panowanie nad światem. Jego karą było dźwiganie sklepienia niebieskiego przez wieczność. Rzeźbę sprowadził z Niemiec były rektor Uniwersytetu. Jako że posąg został zakupiony w stanie niekompletnym (nie miał rąk ani nóg, a pierwotnie nie dźwigał kuli ziemskiej), postanowiono uzupełnić braki.
Trzymetrowy Atlas stoi w zgiętej pozycji. Obiekt został odrestaurowany, nie dziwi więc konieczność ustabilizowania go dodatkową konstrukcją. Efekt końcowy jest groteskowy, choć dość spójny. Grymas Atlasa idealnie komponuje się z prętem pomiędzy jego pośladkami, wychodzącym z niskiego słupka zlokalizowanego tuż za pomnikiem. Zarówno pręt, jak i słupek, pełnią rolę podpórki. Ich umiejscowienie nie sprzyja domniemanej dostojności posągu wykonanego z piaskowca. Zwłaszcza, że Atlas znajduje się w otoczeniu podobizn Czesława Niemena czy Marka Grechuty.
Wzgórze Uniwersyteckie jest jedną z flagowych atrakcji Opola. Nazywane również "Opolskim Akropolem" cieszy się popularnością turystów i sympatią mieszkańców. Oczy internautów są jednak zwrócone na Atlasa nie ze względu na wartości historyczne czy estetyczne, lecz powodu dwuznacznych skojarzeń.