Gabriel Dawe używa dziesiątek tysięcy kolorowych sznurków, by stworzyć niesamowite tęczowe instalacje. Jego inspirowane badaniami nad widzialnym spektrum światła prace można oglądać w muzeach i galeriach na całym świecie. Chętnie eksploruje zależności między modą, architekturą i tym, jak wiążą się z ludzką potrzebą chronienia się i bycia bezpiecznym.
Innymi słowy: zamyka tęczę w pomieszczeniach. Każdą z nich przygotowuje specjalnie na dane wydarzenie, choć jego prace pojawiają się też na lotniskach i w budynkach biurowych.
Odwołuje się do konceptu płci biologicznej i kulturowej w jego rodzinnym Meksyku. Stara się przezwyciężyć społeczne postrzeganie tego, co męskie, a co nie.
W wywiadzie dla portalu mymodernmet.com tłumaczył, że gdy był dzieckiem zastanawiało go, dlaczego babcia uczy haftu jego siostrę, a jego nie – tylko dlatego, że jest chłopcem. Gdy dorósł, zdał sobie sprawę, że może posiąść tę umiejętność na własną rękę. Determinacja i edukacja artystyczna, na którą się zdecydował sprawiły, że finalnie skupił się na instalacjach – co przyniosło mu światowy rozgłos.

Źródło Instagram: @gabrieldawe


