Nowa wystawa prac Saraceno Mony El Kabeer, oceany powietrza, zajmie wszystkie trzy galerie objazdowe Fundacji Lutruwita (Tasmania) do lipca przyszłego roku. Tańczący pył jest w pierwszych 10 pokojach; To skuteczny sposób na przekonanie ludzi do sztuki Saracino, która opowiada o nowych sposobach widzenia – i miejmy nadzieję – ratowania świata.
Wystawa Mony, której kuratorami są Emma Pike i Olivier Varennes oraz wspomagana przez duże berlińskie Studio Tomás Saraceno, rozwija się w tak wielu kierunkach, że przypadkowi zwiedzający muzea mogą się zdezorientować. Jednak ci, którzy się zaangażują mają szansę na niesamowite przeżycia.
Na wystawie znajdują się rysunki wykonane tuszem z zanieczyszczeń w Bombaju: sonifikacja meteoroidów; modele 3D, które mapują pajęczyny na kosmiczne sieci i ściana sprasowanych maków dotkniętych zanieczyszczoną glebą. Tymczasem w zasłoniętym pokoju, pod blaskiem pajęczej sieci w szklanym pudełku, pięciu tasmańskich wróżbitów, którzy zostali świeżo przeszkoleni w korzystaniu z kart Arachnomancji Saraceno wykorzystują pająki i ich sieci do uczczenia „wspólnego spajania wszystkich elementów”
Saraceno uważa, że popchnęliśmy naszą planetę za daleko Antropocenu, epoki geologicznej, charakteryzującej się znacznym wpływem człowieka na ekosystem i geosystem planety Ziemia. Aktualnie żyjemy w systemie określanym jako Kapitałocen – czas, w którym ludzie wpadli w wir etyki podpartej kapitalizmem.
„Zatruł (system) powietrze, sprawiając, że wielu nie może nim oddychać i narzucając nam wszystkim nowe reżimy nierówności” twierdzi artysta.
W „Nie wszyscy oddychamy tym samym powietrzem” widzimy odzwierciedlenie słów artysty. Sześć kadrów zawiera równe rzędy okręgów o różnych kolorach, od złamanej bieli po głęboki i brudny pomarańcz. Mogłyby to być wykresy księżycowe lub próbki farb Dulux, ale są to filtry maszyn do zanieczyszczenia powietrza ustawione w sześciu australijskich stanach, które zasysają wiatr i wypluwają dane przez dwa miesiące. „Całkowicie biała ramka to Tasmania — mówi Saraceno – Jakość powietrza tutaj jest niewiarygodna!” Nawet jednak w Cape Grim w Lutruwita, znanym z najczystszego powietrza na świecie, poziom zanieczyszczenia cały czas rośnie.
„Oceany powietrza” bardziej niż wystawą, są zbiorem przenośni i obserwacji zaklętych formie sztuki. Takie eksponaty, jak plecak „Aerocene”, czyli przenośny, pływający zestaw, który czeka na pilota-wolontariusza są puszczeniem oka w kierunku zrównoważonego rozwoju. Co znamienne, najciekawszego elementu wystawy nie stworzył sam artysta. „Webs of At-tent(s)ion” to pomieszczenie z przezroczystymi pudełkami prezentującymi pajęczyny, które zostały utkane w Berlinie i przetransportowane do Australii w nienaruszonym stanie. Ich wygląd budzi wiele skojarzeń. Najpiękniejszy jest jednak fakt, że każdy może w nich ujrzeć coś zupełnie innego.
Saraceno kocha pająki, ale bardziej kocha ich sieci. „Zawsze mówię: »Współpracuję z pająkami«”, powiedział w podcaście Baltimore Museum of Art w 2017 roku.
„Oceans of Air” – Oceany Nieba Tomása Saraceno można oglądać w Mona do 24 lipca 2023 r.