Kurz, pająki i gleba – z tych materiałów tworzy Tomás Saraceno. Artysta, który „ma największe szanse zmienić świat”

21-12-20223 min czytania
Kurz, pająki i gleba – z tych materiałów tworzy Tomás Saraceno. Artysta, który „ma największe szanse zmienić świat”
materiały prasowe
To kult złożony światu natury. Wewnątrz „Mona” na Tasmanii argentyński artysta używa pająków, gleby i mikroorganizmów do pokazania zrównoważonego rozwoju.
Od zawsze wiadomo, że ludzi może zainspirować wszystko. Tomas Saracento, argentyński artysta swoją muzą mianował…drobinki kurzu.
„Okazuje się, że drobinki kurzu to urodzeni artyści. Mają też skromne wymagania dotyczące inscenizacji. Po prostu daj im wiązkę światła na wysokość oczu i ciemny pokój, a zaczną się kręcić, błyszczeć, tańczyć i wykonywać piruety z taką energią, że ludzie przychodzą do mnie i pytają: »Jak to zrobiłeś«?”
Nowa wystawa prac Saraceno Mony El Kabeer, oceany powietrza, zajmie wszystkie trzy galerie objazdowe Fundacji Lutruwita (Tasmania) do lipca przyszłego roku. Tańczący pył jest w pierwszych 10 pokojach; To skuteczny sposób na przekonanie ludzi do sztuki Saracino, która opowiada o nowych sposobach widzenia – i miejmy nadzieję – ratowania świata.
Wystawa Mony, której kuratorami są Emma Pike i Olivier Varennes oraz wspomagana przez duże berlińskie Studio Tomás Saraceno, rozwija się w tak wielu kierunkach, że przypadkowi zwiedzający muzea mogą się zdezorientować. Jednak ci, którzy się zaangażują mają szansę na niesamowite przeżycia.
Na wystawie znajdują się rysunki wykonane tuszem z zanieczyszczeń w Bombaju: sonifikacja meteoroidów; modele 3D, które mapują pajęczyny na kosmiczne sieci i ściana sprasowanych maków dotkniętych zanieczyszczoną glebą. Tymczasem w zasłoniętym pokoju, pod blaskiem pajęczej sieci w szklanym pudełku, pięciu tasmańskich wróżbitów, którzy zostali świeżo przeszkoleni w korzystaniu z kart Arachnomancji Saraceno wykorzystują pająki i ich sieci do uczczenia „wspólnego spajania wszystkich elementów”

Kapitałocen a Antropocen

Saraceno uważa, że popchnęliśmy naszą planetę za daleko Antropocenu, epoki geologicznej, charakteryzującej się znacznym wpływem człowieka na ekosystem i geosystem planety Ziemia. Aktualnie żyjemy w systemie określanym jako Kapitałocen – czas, w którym ludzie wpadli w wir etyki podpartej kapitalizmem.
Zatruł (system) powietrze, sprawiając, że wielu nie może nim oddychać i narzucając nam wszystkim nowe reżimy nierówności twierdzi artysta.
W „Nie wszyscy oddychamy tym samym powietrzem” widzimy odzwierciedlenie słów artysty. Sześć kadrów zawiera równe rzędy okręgów o różnych kolorach, od złamanej bieli po głęboki i brudny pomarańcz. Mogłyby to być wykresy księżycowe lub próbki farb Dulux, ale są to filtry maszyn do zanieczyszczenia powietrza ustawione w sześciu australijskich stanach, które zasysają wiatr i wypluwają dane przez dwa miesiące. „Całkowicie biała ramka to Tasmania — mówi Saraceno – Jakość powietrza tutaj jest niewiarygodna!” Nawet jednak w Cape Grim w Lutruwita, znanym z najczystszego powietrza na świecie, poziom zanieczyszczenia cały czas rośnie.
„Oceany powietrza” bardziej niż wystawą, są zbiorem przenośni i obserwacji zaklętych formie sztuki. Takie eksponaty, jak plecak „Aerocene”, czyli przenośny, pływający zestaw, który czeka na pilota-wolontariusza są puszczeniem oka w kierunku zrównoważonego rozwoju. Co znamienne, najciekawszego elementu wystawy nie stworzył sam artysta. „Webs of At-tent(s)ion” to pomieszczenie z przezroczystymi pudełkami prezentującymi pajęczyny, które zostały utkane w Berlinie i przetransportowane do Australii w nienaruszonym stanie. Ich wygląd budzi wiele skojarzeń. Najpiękniejszy jest jednak fakt, że każdy może w nich ujrzeć coś zupełnie innego.
Saraceno kocha pająki, ale bardziej kocha ich sieci. „Zawsze mówię: »Współpracuję z pająkami«”, powiedział w podcaście Baltimore Museum of Art w 2017 roku.
„Myślę, że to pająki współpracują z nami. Pająki przetrwały na planecie przez 400 milionów lat, znacznie dłużej niż my tutaj i będą żyć, kiedy znikniemy.”
„Oceans of Air” – Oceany Nieba Tomása Saraceno można oglądać w Mona do 24 lipca 2023 r.
FacebookInstagramTikTokX