W letnim upale nawet dmuchany basen może być nie lada atrakcją. Jednak jeśli szukamy czegoś więcej, trzeba ruszyć się z najbliższej okolicy, czasem nawet na drugi koniec świata. Można też wejść na Instragram. Wyobraźnię i pragnienia miłośników taplania się w wodzie rozpali konto Jessiki Lee McClusky, która gromadzi fotografie basenów - czasem naturalnych na tyle, na ile to możliwe, czasem dizajnierskich, wyglądających jak obiekty ze snu.
Niektóre z nich pozostają zresztą w sferze snów, gdyż są jedynie wizualizacjami lub artystycznymi projektami. Część jednak istnieje. Twórczyni konta nie podpisuje zwykle, gdzie znajduje się widoczny na fotografii basen, więc trzeba nieco wysiłku, by dotrzeć do nomen omen źródła.
O jej koncie napisałAnother. McClusky w rozmowie z magazynem powiedziała, że zbiorniki wodne to dla niej "naturalny środek przeciwdepresyjny" i ma już "obsesję zarówno na punkcie pływania, jak i basenów". Efekty tej fascynacji możecie zobaczyć poniżej:
alternatepools


