Zbliża się 6 dni przepełnionych najlepszymi produkcjami kina amerykańskiego
Autor: KB
19-10-2018 • 1 min czytania


Wielkimi krokami zbliża się wielkie święto kina amerykańskiego, czyli American Film Festival we Wrocławiu. Między 23 a 28 października w kinie Nowe Horyzonty zobaczymy kilkadziesiąt filmów nagrodzonych podczas światowych festiwali, z których wiele jest murowanym kandydatem do Oscara. Wybraliśmy kilka tytułów, na które najbardziej czekamy. Oprócz nich możemy się spodziewać m.in. retrospektywy Hala Ashby'ego, twórcy Szamponu z Goldie Hawn i Warrenem Beattym, pokazów i wydarzeń specjalnych sekcji filmów dokumentalnych i wybranych produkcji HBO czy AleKino+ i innych. Szczegóły znajdziecie na stronie www.americanfilmfestival.pl.
1/5
1. "Zwierzęta Ameryki", reż. Bart Layton
Lexington w stanie Kentucky, 2004. Tytułowe zwierzęta Ameryki to tak naprawdę gang nieudaczników. Spencer Reinhard (Barry Keoghan) studiuje kierunki artystyczne na Transylvania University, zaś jego kolega Warren Lipka (Evan Peters) otrzymał stypendium lekkoatletyczne w sąsiedniej szkole. Obaj są rozczarowani brakiem glorii, która przecież zawsze towarzyszy młodym mężczyznom wkraczającym w dorosłe życie z dala od domu rodziców – przynajmniej tego dowodzi większość amerykańskich filmów. Kierowani pragnieniem przeżycia czegoś wyjątkowego studenci wpadają na absurdalny pomysł kradzieży unikatowych książek z biblioteki uniwersyteckiej, wśród których znajduje się między innymi wolumen Johna Jamesa Audubona The Birds of America z 1941 roku oraz monografia O powstawaniu gatunków Karola Darwina. Jeśli do absurdalnego pomysłu dodać dialogi głównych bohaterów oraz ich dwóch pomocników, otrzymamy prawdopodobnie najbardziej bezmyślny gang w historii.
Film będzie prezentowany w środę 24 października o 12:15 w KNH 1 i w piątek 26 października o 21:00 w KNH 8.
2. "Her Smell", reż. Alex Ross Perry
Znana przede wszystkim z serialu Opowieść podręcznej Elizabeth Moss wychodzi ze strefy komfortu. W Her Smell aktorce daleko bowiem do zadumania i melancholii, do których zdążyła nas przyzwyczaić. Tym razem Moss obnaża swoje narcystyczne oblicze i osobowość graniczną, wcielając się w rolę Becky, punkrockowej gwiazdy stojącej u progu ruiny z powodu uzależnienia od narkotyków i autodestrukcyjnych skłonności. Patrząc na megalomańskie popisy Moss w Her Smell, trudno nie przypomnieć sobie wyczynów Courtney Love (choć reżyser zapewnia, że żona Kurta Cobaina z Nirvany nie była inspiracją do postaci Becky). Becky obraża i stosuje przemoc wobec wszystkich – swoich kolegów z zespołu i byłego męża, córki nawet nie dostrzega. Żeby tego było mało, ten intensywny obraz został zamknięty w pięcioaktowej sekwencji przypominającej film dokumentalny o światku przestępczym. Moss na ekranie towarzyszą między innymi modelki Cara Delevingne i Agyness Deyn.
Film będzie prezentowany w czwartek 25 października o 17:45 w KNH 1 i w sobotę 27 października o 21:00 w KNH 9.
3. "Szalone noce z Emily", reż Madeleine Olnek
To osadzona w XIX wieku prowokacyjna komedia z wątkami biograficznymi przedstawiająca losy poetki i domniemanej lesbijki Emily Dickinson. Wszystko zaczyna się od opowieści Mabel Todd (Amy Seimetz) o swojej serdecznej przyjaciółce, Emily Dickinson (Molly Shannon). Oczywiście, główna bohaterka nigdy nie poznała Emily, a tym bardziej nie spędziła z nią wielu szalonych nocy. To tylko zaczepny wytwór wyobraźni reżyserki, lecz znajomość kobiet jest jak najbardziej prawdziwa. Emily Dickinson żyła w latach 1830-1886, nigdy nie wyszła za mąż i pisała wiersze dalece wyprzedzające jej czasy, którymi wydawcy w większości gardzili głównie przez wzgląd na płeć autorki. Bez jej zgody i anonimowo opublikowano zaledwie jedenaście z nich. Dopiero po śmierci poetki jej siostra odnalazła niespełna dwa tysiące poematów, które nigdy nie ujrzały światła dziennego. W rzeczywistości Mabel Todd naprawdę była przyjaciółką Dickinson, dzięki której świat pośmiertnie poznał twórczość poetki. W oparciu o te fakty historyczne Olnek stworzyła zabarwioną humorem historię jednej z najbardziej wywrotowych autorek jakie widział świat. Za zdjęcia do filmu odpowiada urodzona w Polsce Anna Stypko.
Film będzie prezentowany w czwartek 25 października o 20:30 w KNH 2 i w sobotę 27 października o 9: 45 w KNH 2.
4. "Bliscy nieznajomi", reż. Tim Wardle
W 1980 roku dziewiętnastoletni Robert Shafran rozpoczął studia w Community College w hrabstwie Sullivan w Nowym Jorku. Po przybyciu na miejsce czekało na niego niezwykle serdeczne przywitanie – wszyscy klepali go po plecach, dziewczyny całowały w policzki i z jakiegoś powodu każdy wołał do niego "Eddy". Chłopak nic z tego nie rozumiał do chwili, gdy jego współlokator Michael Domnitz ze śmiechem nie stwierdził, że Robert chyba musi mieć bliźniaka. Ten niewinny żart jednak okazał się prawdziwy. Robert Shafran wkrótce poznał swojego brata, Eddy’ego Gallanda. Jakiś czas później okazało się, że było ich trzech – oprócz Roberta i Eddy’ego był jeszcze David Kellman. Przybrana matka tego ostatniego w rozmowie z The New York Times w 1980 roku przyznała, że chłopcy mówią i śmieją się tak samo, a nawet w ten sam sposób trzymają papierosy. Tom Wardle wziął na warsztat niesamowitą historię trojaczków rozdzielonych tuż po urodzeniu, których rodziny adopcyjne nie miały pojęcia o istnieniu rodzeństwa do momentu, aż zrobiło się głośno na temat incydentu w szkole. W filmie zobaczymy archiwalne zdjęcia i rozmowy, które w końcu odkryją długo skrywaną tajemnicę o tym, co wydarzyło się niespełna dwadzieścia lat wcześniej. Bliscy nieznajomi byli prezentowani między innymi na festiwalu Sundance.
Film będzie prezentowany w czwartek 25 października o 18:15 w KNH 9 i w niedzielę 28 października o 15:00 w KNH 3.
5. "High life", reż. Claire Denis
W swoim najnowszym filmie Claire Denis w zaskakujący, nieraz wręcz szokujący sposób przedstawia potrzeby ludzkiego ciała i to, co nami kieruje w obliczu utracenia sensu życia. Utrzymany w stylistyce science-fiction dramat z Robertem Pattinsonem i towarzyszącymi mu na ekranie Mią Goth, Juliette Binoche oraz Agatą Buzek to obraz swoistej dekadencji, której przyczyną jest wiadomość o czyhającej na bohaterów porażce. Są wybrańcami, uczestnikami kosmicznej wyprawy mającej na celu zbadanie czarnych dziur jako potencjalnych źródeł energii dla ludzi żyjących na Ziemi. Stosunkowo prędko bohaterowie dowiadują się jednak, że zostaną śmiertelnymi ofiarami eksperymentu. Co więc im pozostaje? Denis kreśli obraz ludzi, którzy porzuceni na pastwę losu, pozostawieni bez możliwości rozwoju, kierowani są na powrót przez pierwotne, biologiczne instynkty. Chociaż fabuła jest fikcyjna, trudno nie zgodzić się z wnioskami, które wyciąga reżyserka. W High life zobaczymy między innymi jedną z najlepszych scen autoerotyzmu w historii kina.
Film będzie prezentowany w piątek 26 października o 21:00 w KNH 9.


