Rage Against the Machine rozlicza Kanadę z przestępstw na rdzennej ludności

20-07-20222 min czytania
Rage Against the Machine rozlicza Kanadę z przestępstw na rdzennej ludności
instagram.com/rageagainstthemachine/
Nawet siódma fala COVID nie była w stanie powstrzymać setek tysięcy ludzi przed przybyciem na tegoroczny Festival d'été de Québec (FEQ).
Zapowiadane jako największe plenerowe wydarzenie muzyczne w Kanadzie na 12 dni przejęło Quebec City niezwykle zróżnicowanym line-upem. W ostatni weekend festiwalu uczestniczy zalany deszczem set Freddiego Gibbsa, potężny, kipiący energią występ Alanisa Morisette i godzinę przepływu mocy od Sum 41.
Jednak punktem kulminacyjnym FEQ dla wielu był występ Rage Against the Machine, drugi kanadyjski koncert zespołu od ponad dekady. Pomimo tego, że frontman Zack de la Rocha został zmuszony do występu siedząc przed monitorem swojego komputera z powodu niedawnej kontuzji, rap-metalowi OG pustoszyli scenę, przebijając się przez klasyki, takie jak „Bombtrack” i „Guerilla Radio”. I chociaż zespół słynie z policzkowania zbrodniczej polityki Stanów Zjednoczonych, poświęcił chwilę, by wezwać także Kanadę za jej przeszłe i obecne niesprawiedliwości wobec rdzennej ludności. Podczas wykonania „Freedom” zespół skomentował statystyki dotyczące przemocy, jakiej doświadczają rdzenni mieszkańcy w całym kraju.
„Rdzenny mieszkaniec Kanady jest ponad 10 razy bardziej narażony na postrzelenie i zabicie przez funkcjonariusza policji niż biała osoba” – czytamy na gigantycznym ekranie za zespołem, gdy ci grali kolejną piosenkę. Zaledwie w zeszłym miesiącu raport wykazał, że rdzenni i czarni ludzie są najliczniejszymi ofiarami w incydentach związanych z przemocą ze strony policji w Toronto.
W Kanadzie rdzenne kobiety i dziewczęta są 16 razy bardziej narażone na zamordowanie lub porwanie niż białe kobiety” – widniało na kolejnym ekranie za zespołem.
Od lat adwokaci krytykują kanadyjski rząd za bezczynność wobec przemocy na rdzennych kobietach. Raport z 2019 roku, pochodzący z krajowego śledztwa, wykazał, że tysiące rdzennych kobiet i dziewcząt, które zostały zamordowane lub zaginęły w ostatnich dziesięcioleciach, są ofiarami „kanadyjskiego ludobójstwa”.
Aby jeszcze bardziej skoncentrować uwagę, na ekranie pojawiły się również stwierdzenia „kolonializm to morderstwo” i „wróccie do siebie”. W innym momencie występu, podczas zagrania „Township Rebellion”, de la Roch spędził trochę czasu, próbując symbolicznie cofnąć zegar wymazując niedawną, skandaliczną decyzję Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych o zaostrzeniu prawa aborcyjnego.
Klasa najbogatszych staje się jednymi z najbardziej okrutnych i nienawistnych ludzi na ziemi” – powiedział frontman.
„Ci ludzie próbują okraść tak wielu z nas z naszych praw, a przede wszystkim nasze siostry, które walczą o zachowanie prawa do kontroli nad swoimi ciałami. Jeśli nie powstrzymamy ich teraz, będą próbowali cofnąć zegar do czasu, kiedy segregacja rasowa była legalna. Kiedy dyskryminacja była legalna. Kiedy nie było praw dla robotników, nie było praw dla dzieci, nie było praw dla głodnych. A jedyny sposób, w jaki możemy ich pokonać, to solidarność ze wszystkimi na całym świecie – my i wszyscy razem”.
tekst: Oskar Dziki /Wild Weekly/, fot: Philippe Ruel
FacebookInstagramTikTokX