Podlewane nogawki, trawa wyrastająca z butów, rękawy z mchu. Męska kolekcja ubrań Loewe wzbudza kontrowersje

27-06-20222 min czytania
Podlewane nogawki, trawa wyrastająca z butów, rękawy z mchu. Męska kolekcja ubrań Loewe wzbudza kontrowersje
Kolekcja, która powstała z ziaren.
Moda jest odważna, lubi kontrowersyjne rozwiązania i zachęca ludzi do dyskusji. Pokaz Jonathana Andersona dla Loewe wzbudził ogromne zaciekawienie wśród odbiorców. Projektant nie zgadza się z tym, by oddzielać od siebie naturę i technologię, która we współczesnym świecie jest nam równie bliska. „Nie jest to przyszłościowa formuła (...)" - powiedział. Stworzył więc kolekcję, która została zasiana, podlana i wyhodowana w ciągu 20 dni. Wyrastająca ze spodni dresowych, dżinsów i płaszczy szałwia hiszpańska i kocimiętka jest w dużej mierze zasługą bio-projektantki Pauli Ulargui Escalona, która zajmuje się eksperymentalnym przenoszeniem roślin na tkaniny. Pokaz, mimo że na żywo, sprawiał wrażenie nierzeczywistego, wygenerowanego komputerowo metawersum, gdzie na pierwszym planie widać sylwetkę i nic więcej.
„Kiedy siedzisz w pociągu lub w kawiarni, wszyscy patrzą na ekran. To dziwne, ale zafascynowała mnie ta idea. Zacząłem sobie myśleć co się dzieje, gdy ekran staje się twarzą?"- mówi Anderson.
Projektant w swoim pokazie Loewe dla mężczyzn poruszył temat spekulatywnej eksploracji naszej percepcji, natury i postępu technologii. To, że obecnie poza rzeczywistym światem i naturalnym środowiskiem nie potrafimy żyć bez technologii i odbierać świata „całościowo" Anderson w swojej kolekcji określił jako „połączenie tego, co organiczne, z tym, co sfabrykowane".
"Myślę, że powinniśmy mieć miejsce, w którym będziemy mogli konstruktywnie rozmawiać o tych sprawach" - powiedział.
tekst: Zofia Wronecka
1/7
Slide image
Slide image
Slide image
Slide image
Slide image
Slide image
Slide image
FacebookInstagramTikTokX