Na powołanym przez siebie festiwalu Tokarczuk pogardliwie wyraziła się o potencjalnych czytelnikach jej literatury.
Festiwal Góry Literatury powstał w 2015 r. z inicjatywy samej pisarki. Jako główne cele festiwalu wymieniane są edukacja kulturalna, aktywizowanie kulturalne mieszkańców, panele dotyczące wolności słowa, niemieckiego, czeskiego i polskiego dziedzictwa kulturowego, współpracy transgranicznej i zrównoważonego rozwoju regionu poprzez kulturę.
Tym bardziej dziwią słowa Tokarczuk, które wypowiedziała, uczestnicząc w jednym z festiwalowych paneli. Słowa dotyczyły odbiorców jej literatury:
Słowa Tokarczuk sprowokowały sporą reakcję w internecie. Na wypowiedź pisarki wylały się słowa niechęci. Krytykują nawet Ci, którzy do tej pory byli wielbicielami noblistki. Pogardliwy ton wobec odbiorców literatury nie spodobał się między innymi dziennikarce Mai Staśko i Paulinie Matysiak z Lewicy Razem. O "pogardzie" piszą również niezależni dziennikarze i fani autorki.
Obecna na festiwalu Karolina Korwin-Piotrowska, stanęła w obronie Tokarczuk, prosząc, żeby nie wyrywać wypowiedzi pisarki bez kontekstu, który zmienia sens jej wypowiedzi:


