9 filmów, które zachwyciły redakcję K MAG na 39. Warszawskim Festiwalu Filmowym

Autor: Monika Kurek
13-10-20231 min czytania
9 filmów, które zachwyciły redakcję K MAG na 39. Warszawskim Festiwalu Filmowym
mat. pras. Warszawski Festiwal Filmowy
Co roku WFF to jedno z najważniejszych wydarzeń na kulturalnej mapie Warszawy.
Tegoroczny festiwal odbywa się w dniach 6-15 października. 138 filmów z 46 krajów wybranych z 4800 zgłoszonych, w tym 77 filmów pełnometrażowych oraz 23 premiery światowe. W programie 38. WFF znalazły się kilka tytułów nominowanych do Oscara w kategorii Najlepszy Międzynarodowy Film Fabularny („Przełamując lody”, „Światłowstręt”, „Żegnaj Julio” i „Osadnicy”), a także „Śnieżna pantera” w reżyserii Pemy Tseden, która miała swoją premierę na festiwalu w Wenecji. Z kolei filmem otwarcia został „Uśmiech losu” Andrzeja Jakimowskiego („Imagine”, „Sztuczki”, „Zmruż oczy”).
Dla redakcji K MAG Warszawski Festiwal Filmowy może oznaczać tylko jedno: spędzenie przeszło tygodnia w kinie. Specjalnie dla was przygotowaliśmy zestawienie 9 filmów, które zachwyciły nas na 39. WFF:
1/9
Przeprawa reż. Jacqueline van Vugt
Wybór Mikołaja Komara
Zdecydowanie mój faworyt w tej edycji festiwalu. Mieszają się tu trzy miłosno-uczuciowe historie przeplatające się podczas tytułowej przeprawy promu na trasie Maroko — Hiszpania. Skomplikowane relacje bohaterów łączą się i w pewnym momencie stają się zależne od siebie. W tle dramaty uchodźcze i bezradność jednostki. Mamy wątek hiszpańskich ratowników na wybrzeżu, marokańskiej rodziny z konfliktem pokoleniowym i holenderskiego małżeństwa na krawędzi rozpadu. Wszystkich łączy pragnienie połączenia się ze swoimi bliskimi. Na drodze staje strach i panika przed odrzuceniem…
Ostatni mężczyźni reż. David Oelhoffen
Ostatni mężczyźni reż. David Oelhoffen
Wybór Mikołaja Komara
Śmiało mogę rzucić tezę, że jest to jeden z mocniejszych filmów wojennych ostatnich lat. Tylko pozornie męskie kino okazuje się bardzo uniwersalnym filmem o człowieczeństwie, zasadach, oddaniu i przyjaźni. Opowieść o francuskim legionie żołnierzy z różnych części świata w Indochinach w 1945 roku pod wodzą sierżanta — Polaka (w tej roli znakomity Andrzej Chyra) ściganym w dżungli przez brutalną japońską armię... Czujemy ten pot, ten ból, to wycieńczenie, tę paranoję, ten strach i tę morfinę w żyłach. A scena kąpieli całego oddziału w tropikalnej ulewie zostaje na długo w głowie.
Czarna Skrzynka reż. Asli Özge
Wybór Mikołaja Komara
Niemieckie kino, ale zrealizowane w duchu dobrego hollywoodzkiego thrillera z lekkim mrugnięciem oka do nas współczesnych europejczyków. Oto stara berlińska kamienica i jej bardzo różni lokatorzy raczej inteligenckiej klasy średniej z jej piękną fasadą, ale i licznymi słabościami. Pewnego dnia policja zamyka cały budynek wraz z mieszkańcami i śledzimy ich zachowania, lęki, intrygi i manipulacje w obliczu odnalezionych zwłok obcego mężczyzny. Rodzi się klaustrofobia rodem z „Rzezi” Polańskiego, gdzie w bardzo subtelny sposób autor odkrywa obraz nas, przeciętnych mieszkańców starego kontynentu... Festiwalowa perełka!
Niewidzialne piękno reż. Frédéric Tcheng i Bethann Hardison
Wybór Karoliny Bordo
Gdyby nie ona, świat nie poznałby Naomi Campbell, Iman ani bożyszcza lat 90-tych, Tysona Beckforda. Bethaann Hardison w latach 50-tych została pierwszą czarnoskórą modelką, która przemierzała światowe wybiegi. Nie poprzestała jednak na własnej karierze, a zamiast tego stworzyła agencję dla osób czarnoskórych, otoczyła je opieką i parasolem wsparcia, walcząc o ich reprezentację w branży, bookingi i godną płacę. Stała się niejako matką afroamerykańskiej społeczności w modzie. „Niewidzialne piękno" to właśnie podróż przez świat mody - od wybiegów w Nowym Jorku czy Paryżu w latach 70-tych, po okrągłe stoły i debaty na temat równości w XXI wieku. To także portret niesamowitej kobiety, której energia zdaje się nie przemijać.
La Suprema reż. Felipe Holguín Caro
Wybór Karoliny Bordo
Tym razem przenosimy się do Kolumbii, a konkretnie do miasteczka La Suprema na kolumbijskich Karaibach, którego nie ma na mapach i gdzie nie dotarła elektryczność. Główną bohaterką jest Laureana, nastolatka marząca o trenowaniu boksu, której wujek, również pochodzący z wioski, niespodziewanie staje do walki o mistrzostwo w tym sporcie. Jak można się domyślić, to wydarzenie niezwykle ważne dla mieszkańców La Supremy, którzy jednoczą się, by za wszelką cenę zdobyć telewizor i dostęp do prądu, co pozwoli im obejrzeć walkę. Odbiorcy filmu po tej stronie globu pozwala to z kolei dostrzec istotę prostoty życia i siłę wspólnotowości.
Palące tygrysy reż. So Young Shelly Yo
Wybór Karoliny Bordo
Pierwszy pełnometrażowy film koreańsko-amerykańskiej reżyserki So Young Shelly Yo, „Palące tygrysy" („Smoking tigers"), miał premierę na tegorocznym festiwalu Tribeca i otrzymał nagrodę za Najlepszy Scenariusz, Najlepszą Kreację Aktorską oraz Wyróżnienie Nora Ephron Award. Autorka ukazuje życie koreańskich nastolatków w Stanach Zjednoczonych z główną rolą przeuroczej Ji-young Yoo. Ambicja, ogromne oczekiwania i dyscyplina to stałe elementy ich wychowania. Tytuł filmu nawiązuje do „tiger moms" będącym właśnie określeniem dla koreańskich matek w USA, które stają na głowie, by ich dzieci osiągnęły sukces zawodowy. Jak w tym wszystkim odnajduje się nastoletni umysł?
Syrena reż. Sepideh Farsi
Syrena reż. Sepideh Farsi
Wybór Moniki Kurek
Abadan, 1980 rok. Spojrzenie na wojnę iracko-irańską z perspektywy 14-letniego Omida, który jest zmuszony dorosnąć o wiele szybciej, niż by chciał. Wojna dotyka jego rodzinę bezpośrednio na wielu płaszczyznach, a on sam nieoczekiwanie zaczyna pełnić funkcję dostarczyciela żywności. Omid przemierza miasto, poznając szeroki przekrój różnorakich postaci. Każda z nich ma inną motywację do tego, aby opuścić miasto lub w nim zostać. Piękna piosenkarka, fotograf czy kapitan, który dawno temu porzucił morze. Brutalizm (np. mocna sekwencja na wojennym froncie) przeplata się tutaj z przepiękną oprawą muzyczną, tworząc wstrząsającą opowieść o okrucieństwo wojny.
Żegnaj Julio reż. Mohamed Kordofani
Wybór Moniki Kurek
Dwie silne, skomplikowane kobiety i zdarzenie z przeszłości, które je połączyło. Jedna z nich wydaje się mieć wszystko, podczas gdy świat tej drugiej ogranicza się do ukochanego syna. Rzadko widzi się tak dobrze skonstruowane postacie kobiece! W tle walka mieszkańców Sudanu Południowego o regionalną autonomię od rządzącej arabskiej Północny. Niezwykła opowieść efekcie kuli śnieżnej, niemożliwych decyzjach, skomplikowanych relacjach międzyludzkich i świecie, w którym nierówności są na porządku dziennym. Okrucieństwo tkwi nie tylko w aktach przemocy, ale także ignorancji czy tym, czego nie robimy.
Osadnicy reż. Felipe Gálvez
Wybór Moniki Kurek
Chile, początek XX wieku. Scena otwierająca jest niczym uderzenie obuchem, a dalej jest tylko mocniej. Bogaty właściciel ziemski wynajmuje trzech jeźdźców, aby wyznaczyli granice jego terenu, co sprowadza się do brutalnej rzezi na plemieniu Selk’nam. Młody Chilijczyk, amerykański najemnik i brytyjski porucznik tworzą mieszankę wybuchową. Na krańcu świata człowieczeństwo wydaje się raptem odległym pojęciem — tutaj rządzą siła, pieniądz i pierwotne potrzeby. Rozliczenie z mroczną przeszłością ubrane w kawał dobrego kina.
FacebookInstagramTikTokX