W poprzednim artykule opisującym amerykańskich projektantów padło stwierdzenie, że przecież wspaniali designerzy nie rodzą się jedynie we Francji. Faktycznie, na całym świecie możemy znaleźć przykłady potwierdzające tę tezę. Nie można jednak zaprzeczyć temu, że gro marek odzieżowych uważanych za symbole luksusu pochodzi właśnie z Paryża, a ich historia sięga początków XX, a nawet XIX wieku. Musimy też od razu przyznać się do małego przewinienia. Długa historia francuskich marek nieco pokrzyżowała nam szyki - tamtejsze domy mody istnieją nieprzerwanie od dziesiątek lat. Opiszemy więc w większości marki i ich założycieli, a niekoniecznie tworzących projektantów tak, jak to miało miejsce w poprzednim artykule.
Francja to Chanel, a Chanel to Francja. Każda osoba, która choć trochę interesuje się modą zetknęła się z postacią Gabrielle Chanel. Swoją karierę w modzie Coco zaczynała od tworzenia kapeluszy. Później na przestrzeni lat dołączyły do nich ubrania, perfumy i dodatki. Zwykło się mówić, że Chanel uwolniła kobiety z gorsetów i sformułowanie to rozumiane w kategorii metafory jest wyjątkowo trafne. To właśnie jej współczesne kobiety zawdzięczają możliwość noszenia jersey’u oraz małej czarnej. Jakby tego było mało, Chanel stworzyła perfumy No 5 oraz model torebki 2.55. Istnieje wiele teorii na temat tego, skąd wzięło się znane na całym świecie logo z podwójnym C. Jedna z nich głosi, że jest ono symbolem miłości Chanel i Boya Capela. Inna natomiast, że nawiązuje do witraży w klasztorze, w którym Gabrielle wychowywały zakonnice. Obecna projektanta,Virginie Viard motyw kościelnych zdobień uchwyciła w swojej ostatniej kolekcji couture.


