8 filmów o superbohaterkach, które powinniście znać

Autor: Monika Kurek
02-11-20231 min czytania
8 filmów o superbohaterkach, które powinniście znać
kadr z „Suicide Squad - Blitz Trailer [HD]”
Z każdym dniem narasta głośny chór odważnych kobiet, które rzucają wyzwanie długoletniemu tabu, wypowiadając się z coraz większą stanowczością o dyskryminacji płacowej oraz dzieląc się osobistymi, często bolesnymi doświadczeniami. To pokolenie kobiet przełamuje skorupę wieloletniego milczenia, podejmując nierówną batalię o równość i sprawiedliwość.
Kobieca siła coraz śmielej kroczy po czerwonym dywanie, inspirowana i inspirująca. Prezentujemy Wam kurację kinematograficzną – listę tytułów, w których protagonistki z niezachwianą odwagą stawiają czoła wyzwaniom rzuconym im przez przeznaczenie.
1/8
Wonder Woman: Diana Prince (2017, reż. Patty Jenkins)
Na pierwszy rzut oka Diana wydaje się przykładem superbohaterki idealnej. Jednak w pewnym momencie nawet ona przeżywa chwilę zwątpienia i niemal się wycofuje. Właśnie to czyni ją autentyczną, pomimo posiadanej mocy. Jedną z jej najlepszych cech jest niezłomna wiara w ludzi i ich dobroć.
Przeciwnik zadaje jej pytanie, czy ludzkość zasługuje na ocalenie. „Nie chodzi o to, kto na co zasługuje. Chodzi o to, w co wierzysz. Ja wierzę w miłość - tylko ona może ocalić świat” - odpowiada Diana. Pozostaje temu wierna, nawet w obliczu śmierci swojego ukochanego, który poświęcił się, by uratować gatunek ludzki.
Suicide Squad: Harley Quinn (2016, reż. David Ayer)
Chociaż „Legion Samobójców" nie zebrał najlepszych recenzji, to panuje zgodność co do świetnej roli Margot Robbie, która wcieliła się w Harley Quinn. Filmowa Harley jest odważna, bezpośrednia i oddana zarówno swoim przyjaciołom, jak i Jokerowi. Gdyby nie ona, Squad prawdopodobnie poniósłby klęskę. W głębi serca Harley marzy o normalności i rodzinie, co może być przygnębiające, zważając na historię tej postaci.
Dla wielu osób jest symbolem wyzwolenia oraz siły. Harley robi to, na co ma ochotę i kiedy ma ochotę. Jednocześnie często przejawia współczucie, co uniemożliwia scharakteryzowanie jej jako jednoznacznie złej. W lutym 2020 roku będzie miała premiera filmu „Birds of Prey", poświęconemu już samej Harley Quinn,.
Harry Potter: Hermiona Granger (2001, reż. Chris Columbus)
Podczas marszów kobiet jednym z przewijających się haseł jest: „Gdyby nie Hermiona, Harry zginąłby już w pierwszej książce". Nie jest to przypuszczenie pozbawione podstaw. Hermiona od początku była jedną z najmądrzejszych dziewczynek w klasie, przez co spotykała się z szyderstwami i lekceważeniem. Kiedy zaprzyjaźniła się z Harrym, była to przyjaźń na całe życie. Została z nim do samego końca, nawet gdy sprawy miały się naprawdę źle. Jej świetna pamięć oraz liczne godziny spędzone w bibliotece nie raz uratowały boheterów z opresji.
Miała również nie lada tupet, co udowodniła, gdy uderzyła Dracona Malfoya w twarz. Hermiona Granger stała się dla dziewczyn na całym świecie godnym wzorem do naśladowania.
Legalna Blondynka: Elle Woods (2001, reż. Robert Luketic)
Historia Elle Woods, która lubi kolor różowy, ma malutkiego pieska i idzie na Harvard, żeby odzyskać chłopaka, poruszyła dziewczyny na całym świecie.
Woods nieustannie zmaga się ze stereotypami. Szkolni koledzy mają za głupią blondynkę, profesor oferuje jej awans w zamian za seks, a Warren, pochodzący z rodziny prawniczej, nią pogardza. Ona jednak się nie poddaje. Stara się być dobrym człowiekiem oraz okazuje się całkiem niezłą prawniczką. Ten film to kopalnia motywacji do działania.
Erin Brokovich: Erin (2000, reż. Steven Soderbergh)
Znakomita Julia Roberts w roli niewykształconej matki, która swoją inteligencją i charyzmą wywróciła do góry nogami cały światek prawniczy w Stanach Zjednoczonych. Kiedy podczas przeglądania akt w kancelarii odkrywa, że globalny koncern doprowadził do zanieczyszczenia wody w miasteczku Hinkley, Brokovich bierze sprawy w swoje ręce. Jej główną misją staje się zadośćuczynienie mieszkańcom oraz ukaranie winnych.
To nie jest łatwe starcie. Erin konkuruje z ludźmi z o wiele mocniejszą pozycją i większym doświadczeniem. Nie oznacza to wcale, że jest na straconej pozycji. Nie daje sobie wejść na głowę oraz doskonale zna swoją wartość. Gdyby tak zawzięcie nie walczyła o swoje, nigdy nie odniosłaby takiego sukcesu.
Spotlight: Sasha Pffeifer (2015, reż. Tom McCarthy)
„Spotlight" to znakomity film na faktach, opowiadający o śledztwie dziennikarskim ekipy Spotlight, będącej częścią zespołu redakcyjnego „Boston Globe". Trwające miesiącami dochodzenie doprowadziło do licznych odkryć na temat molestowania w Kościele Katolickim.
Jednym z członków Spotlight jest Sasha Pffeifer – nieustępliwa, dociekliwa i ciężko pracująca dziennikarka. Spędziła długie godziny na wertowaniu akt, dzwonieniu do świadków, rozmowach z prawnikami, redagowaniu artykułów i zbieraniu zeznań od ofiar. Zaryzykowała swoją karierę oraz naraziła się na ostracyzm społeczny, uderzając w jedną z najpotężniejszych instytucji na świecie.
Śledztwo zaprowadziło Sashę oraz jej kolegów na sam szczyt. Okazało się, że kardynał Law doskonale o wszystkim wiedział, a proces przenoszenia księży z parafii do parafii był nadzorowany przez Watykan.
Trzy billboardy za Ebbing, Missouri: Mildred Hayes (2017, reż. Martin McDonagh)
Mildred nie jest bohaterką, którą łatwo polubić. Jest opryskliwa, niemiła, wulgarna i ciężko się z nią współpracuje. Trudno się jednak temu dziwić: jej córka została zgwałcona i zamordowana przez nieznanych sprawców. „Trzy billboardy za Ebbing, Missouri" to opowieść o poszukiwaniu sprawiedliwości w świecie, który nie jest sprawiedliwy. Mildred poszukuje odpowiedzi, ale po drugiej strony jest szeryf, który również jej nie posiada.
Momentami wydaje się, że bohaterka konkuruje z całym światem. Potem nie chodzi juź nawet o morderstwo jej córki, a o zrobienie czegoś dobrego w starciu z bezwzgledną rzeczywistością. Postać Mildred udowadnia, że samotna walka nie oznacza bycia w błędzie. Podczas swoich poszukiwań zdołała zrobić sporo dobrego i to w naprawdę znakomitym stylu.
Kobieta idzie na wojnę: Halla (2018, reż. Benedikt Erlingsson)
Halla ukrywa się pod pseudonimem „Kobieta z Gór" oraz prowadzi akcje sabotażowe przeciwko sieci elektrowni na Islandii. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta: stanowią zagrożenie dla ekosystemu oraz naszej planety. Halla nie zamiersza siedzieć z założonymi rękami i patrzeć bezradnie na rozgrywającą się przed jej oczami katastrofę.
Na co dzień Halla jest drygentką lokalnego chóru, ale przecież świat nie uratuje się sam. „Kobieta z Gór" jest doskonałym przykładem na to, że jedna osoba jest w stanie zatrząść całym systemem. Zresztą, wystarczy spojrzeć na Gretę Thunberg.
Filmem „Kobieta idzie na wojnę" zainteresowali się Amerykani i remake filmu, w którym główną rolę zagra Jodie Foster.
„Kobieta idzie na wojnę" od 21 czerwca jest grana w polskich kinach.
FacebookInstagramTikTokX