W tym roku po raz dziewiąty organizowany jest Splat!FilmFest, czyli festiwal nowego kina grozy, fantastyki, kina gatunkowego i bezkompromisowego kina arthousowego.
Wydarzenie odbywa się w dniach 25-30 października w warszawskiej Kinotece oraz wrocławskim kinie Nowe Horyzonty. Wiele produkcji pokazywanych w ramach Splatu przyjechało do Polski prosto z największych festiwali (typu Sundance, Wenecja czy Cannes) i nie mają jeszcze dystrybucji kinowej.
Z Cannes do Warszawy
Jeśli nadal myślicie, że kino grozy to wyłącznie przewidywalne slashery i schematyczne straszaki o duchach, to sporo was ominęło. Współczesne horrory zaskakują pomysłowością, bawią się gatunkowością i często prezentują oryginalne przemyślenia na temat ludzkiej psychiki oraz kondycji współczesnego świata.
W tegorocznym programie znalazły się takie tytuły jak „Spadające gwiazdy” z Piotrem Adamczykiem, „Raz, dwa, trzy… Wchodzisz do gry” z Asą Butterfield („Sex Education” i Natalią Dyer („Stranger Things”), kolejna część kultowej serii „V/H/S” czy „Palenie powoduje kaszel” Quentina Dupieux („Mordercza opona”, „Deerskin”). Line-up jest naprawdę imponujący, więc nawet jeżeli nie uda wam się czegoś obejrzeć, to warto mieć oko na te filmy. Na przykład „Spadającego gwiazdy” znajdują się również w programie American Film Festival, który startuje za niecałe dwa tygodnie.
Sprawdźcie 6 filmów, które zrobiły na nas wrażenie podczas Splat!FilmFest:
Grupa dzieciaków z Salem znajduje przeklęty nóż i przypadkiem uwalnia demoniczną siłę, która zmusza ich do wzięcia udziału w krwawej grze. Nie jest to najmocniejszy tytuł w programie festiwalu, ale swoje robią obsada oraz ciekawa historia przeklętego przedmiotu. Sympatyczny Otis z „Sex Education” jako czarny charakter to coś, co po prostu trzeba zobaczyć. Oprócz Asy Butterfield w obsadzie znajduje się też Natalia Dyer ze „Stranger Things”, więc jest naprawdę dobrze. Polska premiera już 10 listopada!