Najpopularniejsze z kolorów zmieniają się nie tylko zgodnie z trendami, ale też wraz z ich dostępnością. Czy to dlatego, że były trujące, za drogie, czy też ich wyprodukowanie wymagało zbyt dużej ilości ślimaków, niektóre z pigmentów zniknęły ze świata sztuki.

Jasność europejskich obrazów klasycznych jest w dużej mierze skutkiem ołowianej bieli, pigmentu powstałego z hydroksowęglanu ołowiu(II). Artyści tacy jak Vermeer używali jej, by nadać obrazom jasną poświatę, która biła z ich płócien – choć jest silnie trująca. Niektórzy twierdzą, że jej toksyczne właściwości były powszechnie znane, lecz godzono się z nimi na zasadzie wyrzeczenia: ponoć ma niezrównaną wytrzymałość i niepowtarzalną barwę, najcieplejszą z podstawowej palety bieli. Wreszcie zastąpiono ją bielą tytanową – mniej niebezpiecznym, lecz strukturalnie mniej silnym pigmentem – i choć ciężko ją zdobyć (i nadal jest toksyczna), niektórzy artyści do dziś dnia poszukują dostarczycieli właśnie bieli ołowianej.


