6 poruszających i intrygujących filmów LGBT

28-05-20191 min czytania
6 poruszających i intrygujących filmów LGBT
Wyśnione miłości, Gutek Film
/tekst: Mateusz Sidorek/
Filmy queerowe nie od dziś przyciągają duże grono odbiorców, zwracają uwagę krytyków i walczą o główne nagrody na największych festiwalach filmowych. Najnowszym przykładem są „Tamte dni, tamte noce”, które wywołały euforię wśród publiczności, zapewniły duży rozgłos Timothéemu Chalametowi i sprawiły, że powieść Acimana, na ktorej bazuje film, błyskawicznie rozeszła się w olbrzymim nakładzie.
Kino queerowe to często pełne żywych kolorów kadry, umiejętnie dobrana muzyka, ale również intymność, poruszanie trudnych tematów i obnażanie ludzkich tragedii.
Wybraliśmy 6 dzieł z tego nurtu, które bronią się zarówno ze względu na walory artystyczne, jak i równościowy, postępowy przekaz.
1/6
Wyśnione miłości (2010, reż. Xavier Dolan)
Tym filmem Dolan na dobre rozkochał w sobie widzów i zyskał miano jednego z najbardziej stylowych reżyserów młodego pokolenia. „Wyśnione miłości” to historia obsesji, która zarówno łączy, jak i dzieli dwoje przyjaciół, Francisa i Marie. Wszystko za sprawą nowo poznanego, wysokiego blondyna z anielskimi lokami – Nicolasa. Już od pierwszego dnia ich fascynacja chłopakiem rośnie, a wspólne imprezy, wieczory filmowe, śniadania i wyjazdy do położonego w malowniczej okolicy domku nad jeziorem tylko tę fascynację podsycają. Obsesja na punkcie Nicolasa budzi nie tylko pożądanie, ale również rywalizację i zazdrość. Francis i Marie byli dotychczas nieco pretensjonalnymi, ale zgodnymi przyjaciółmi. Miłość, którą sobie wyśnili, zaburzyła ich spokój oraz przyjaźń. Choć to dopiero drugie dzieło Dolana — w dniu premiery miał zaledwie 21 lat — widać w nim dużą świadomość artystystyczną i autorską wizję kina. Kanadyjczyk przykłada dużą wagę do szczegółów. Od osobliwych bohaterów i skomplikowanych relacji, kostiumów (dobieranych również przez samego Dolana), po muzykę, nasycone kolorami kadry i „teledyskowe” sceny, kręcone w slow motion. Szczególnie w pamięć zapada scena z Nicolasem, tańczącym do "Pass This On" na imprezie.
120 uderzeń serca (2017, reż. Robin Campillo)
„Nie mamy czasu! My tu umieramy!” – głosi przekaz filmu niesiony głosem głównego bohatera, Seana. Robin Campillo opowiada o latach swojej młodości, kiedy we Francji wybuchła epidemia HIV. Chociaż koncerny farmaceutyczne i rząd próbują przemilczeć problem, zrzeszająca osoby LGBT organizacja, Acta Up, próbuje walczyć o swoje prawa. Zwłaszcza że niektórzy mają coraz mniej czasu. Członkowie zbierają się na narady w uniwersytetach, próbują kontaktować się z organizacjami farmaceutycznymi oraz robią wycieczki po szkołach, gdzie uświadamiają uczniów o antykoncepcji. Pojawia się też druga, bardziej radykalna strona działaczy, którzy włamamują się do firm i rozlewają w biurach sztuczną krew, co kończy się aresztowaniami. W Acta Up panuje demokracja, więc nastroje są mocno podzielone. Nathan jest wciąż zdrowym, nowym i skrytym członkiem. Zarażony wirusem HIV Sean rozgrzewa tłum do coraz bardziej radykalnych działań, a rozsądny i spokojny Thibault próbuje studzić emocje. „120 uderzeń na sekundę” to obraz ludzi żyjących intensywnie, pomimo wiszącej nad nimi żałoby po odchodzących kolejno bliskich. W tle rozgrywa się historia wielkiej namiętności między zarażonym Seanem i zdrowym Nathanem. Wszystko to w rytmie transowego soundtracku Arnauda Rebotiniego.
Samotny mężczyzna (2009, reż. Tom Ford)
Pomimo trwającej zimnej wojny, George pogrążony w żałobie po swoim ukochanym, niespecjalnie przejmuje się zagrożeniem wojną nuklearną. Jak sam mówi – „Nie mam ochoty żyć w świecie, w którym nie ma miejsca na współczucie”. Bohatera filmu Toma Forda poznajemy w wyjątkowo trudnym dla niego momencie. George po utracie miłości powoli wycofuje się z życia i ogranicza się do powtarzania codziennie tych samych czynności. Goli się, wkłada garnitur, poleruje buty i przybiera maskę, która pozwala mu stać się przykładnym obywatelem i odgrywać swoją rolę. Świat uniwersyteckiego nauczyciela, co potęgują kadry filmu, jest wyblakły. Tylko czasem kolory stają się bardziej intensywne, gdy bohaterem zwiększa swoje zainteresowanie życiem, dzięki wygłupom z przyjaciółką Charley, rozmową z nieznajomym Latynosem czy wyjściu na drinka z interesującym studentem. Mimo to George codziennie rano budzi się z bólem i stara się przetrwać kolejny dzień. Jedna z ciekawszych ról Colina Firtha, smętnie poruszającego się po przygaszonych kadrach w rytm muzyki Abla Korzeniowskiego. Przygnębiająca, choć zdecydowanie udana ekranizacja powieści Christophera Isherwooda.
Moonlight (2016, reż. Barry Jenkins)
Barry Jenkins stworzył film, który ucieka od stereotypów. Główny bohater, Chiron, jest młodym Afroamerykaninem, wychowywanym w biedzie przez uzależnioną od narkotyków matkę. Trochę odstaje od rówieśników — wołają na niego „Little” - jest zamknięty i wycofany. Niespodziewanie ojca zastępuje mu lokalny diler, Juan, który choć szybko wciela się w rolę opiekuna chłopca, wciąż sprzedaje narkotyki jego matce. To właśnie Juan uczy Chirona pływać i rozmawia z nim o homoseksualizmie. Z wiekiem bohater nadal ma problem z dopasowaniem się do przepełnionego agresją otoczenia. Nałóg całkowicie wypiera matczyną miłość, więc nastolatek ratuje się ucieczkami do domu nieżyjącego już Juana. Podczas jednej z samotnych wypraw na plażę spotyka Kevina, szkolnego kolegę, z którym przeżywa swój pierwszy romans. Ich przyjaźń jednak szybko pada ofiarą brutalnego otoczenia. W ostatnim epizodzie Chiron nie jest tą samą osobą, którą był wcześniej. Zamiast Chirona jest „Black” - wielki, umięśniony diler, wożący się drogim samochodem i trzymający pistolet w schowku; teraz wzbudza już tylko respekt. Wewnątrz niego tkwi wciąż Chiron. Ujawnia się w nocnych koszmarach i porannym zanurzaniu twarzy w lodowatej wodzie. Najbardziej przypomina siebie sprzed lat, kiedy po długiej przerwie spotyka Kevina.
Nowa dziewczyna (2014, reż. François Ozon)
Śmierć żony Davida jest stratą również dla Claire, jej najlepszej przyjaciółki. Na początku właśnie to jednoczy bohaterów filmu francuskiego reżysera. Wdowiec zostaje sam ze swoją córką, Lucie. Kiedy Claire postanawia pomóc mu w wychowywaniu dziecka, David zmienia się w Virginię. Wysoki, ogolony, noszący koszule i swetry mężczyzna o szpakowatym nosie znika. Jego miejsce zajmuje kobieta, która potrafi sprawić, że mała Lucie przestaje płakać. Tajemnica Davida początkowo odstrasza bohaterkę, ale z czasem, jego nowe wcielenie zaczyna fascynować Claire. Druga natura Davida sprawia, że zbliżają się do siebie oraz zaczynają od nowa budować swoją relację. Ozon, jak zwykle, porusza kontrowersyjne tematy, przechodząc ze zmysłowego i komediowego klimatu do scen rodem z mrocznych thrillerów.
Girl (2018, reż. Lukas Dhont)
Laura marzy, żeby zostać baletnicą. Większośc swojego czasu spędza na sali najlepszej, belgijskiej szkoli baletowej, poddając swoje ciało rygorystycznym i wyczerpującym treningom. Jej organizm wystawiony jest też na inną próbę, ponieważ Laura urodziła się w ciele chłopca. Treningi przeplatają się z regularnymi seriami przyjmowania leków, mających przygotować bohaterkę do operacji korekty płci. Laura, choć jest zdycyplinowaną i konsekwentną dziewczyną, coraz gorzej przeżywa czas oczekiwania, który jest także okresem próbnym w szkole baletu. Niedługo ma się okazać, czy bohaterka jest gotowa zostać profesjonalną baletnicą oraz przejść operację, po której stanie się kobietą także w aspekcie fizycznym.
FacebookInstagramTikTokX