Tym filmem Dolan na dobre rozkochał w sobie widzów i zyskał miano jednego z najbardziej stylowych reżyserów młodego pokolenia. „Wyśnione miłości” to historia obsesji, która zarówno łączy, jak i dzieli dwoje przyjaciół, Francisa i Marie. Wszystko za sprawą nowo poznanego, wysokiego blondyna z anielskimi lokami – Nicolasa. Już od pierwszego dnia ich fascynacja chłopakiem rośnie, a wspólne imprezy, wieczory filmowe, śniadania i wyjazdy do położonego w malowniczej okolicy domku nad jeziorem tylko tę fascynację podsycają. Obsesja na punkcie Nicolasa budzi nie tylko pożądanie, ale również rywalizację i zazdrość. Francis i Marie byli dotychczas nieco pretensjonalnymi, ale zgodnymi przyjaciółmi. Miłość, którą sobie wyśnili, zaburzyła ich spokój oraz przyjaźń. Choć to dopiero drugie dzieło Dolana — w dniu premiery miał zaledwie 21 lat — widać w nim dużą świadomość artystystyczną i autorską wizję kina. Kanadyjczyk przykłada dużą wagę do szczegółów. Od osobliwych bohaterów i skomplikowanych relacji, kostiumów (dobieranych również przez samego Dolana), po muzykę, nasycone kolorami kadry i „teledyskowe” sceny, kręcone w slow motion. Szczególnie w pamięć zapada scena z Nicolasem, tańczącym do "Pass This On" na imprezie.