Reklamy świąteczne rządzą się własnymi prawami. Można je kochać lub nienawidzić, ale niewątpliwie zawsze wzbudzają jakieś emocje. Niektóre są tak piękne i wzruszające, że momentami aż ma się ochotę przymknąć oko na to, że wyskakują z lodówki od początku listopada. Dużą sympatią cieszą się na przykład reklamy świąteczne Allegro, Coca-Coli czy Ikei.
Niestety jednak nie wszystkim firmom udaje się opanować misterną sztukę tworzenia świątecznych reklam. Niektóre szybko odchodzą w zapomnienie, a inne stają się przedmiotem ostrej krytyki. Czasem po prostu zdarza się też, że dana reklama trafia do internetu i.... zaczyna żyć własnym życiem. Wbrew intencjom jej twórcom.
Zobaczcie kampanie świąteczne, które w ostatnich latach wzbudziły największe kontrowersje.
Pod koniec listopada sieć obiegł świąteczny spot norweskiej poczty, którego tytuł nawiązuje do kultowego filmu „Kiedy Harry poznał Sally" z Meg Ryan, Billym Crystalem i Carrie Fisher. Bohaterowie filmu krótkometrażowego „Kiedy Harry poznał Świętego Mikołaja" poznają się pewnego Wigilijnego wieczoru i od razu przypadają sobie do gustu. Na drodze ich miłości stoi napięty grafik Mikołaja, ale na szczęście wszystko kończy się szczęśliwie. – W 2022 r. minie 50 lat, odkąd w Norwegii można było legalnie kochać kogokolwiek zechcesz – głosi napis na końcu spotu. Chociaż reklama norweskiej poczty opowiada wzruszającą historię miłosną, wielu osobom nie spodobała się wizja homoseksualnego Świętego Mikołaja.


