5 najbardziej kontrowersyjnych kampanii świątecznych ostatnich lat

Autor: Monika Kurek
23-12-20211 min czytania
5 najbardziej kontrowersyjnych kampanii świątecznych ostatnich lat
screen z "Piękna i długa reklama Apa*tu" (Klub Komediowy TV, Youtube)
Reklamy świąteczne rządzą się własnymi prawami. Można je kochać lub nienawidzić, ale niewątpliwie zawsze wzbudzają jakieś emocje. Niektóre są tak piękne i wzruszające, że momentami aż ma się ochotę przymknąć oko na to, że wyskakują z lodówki od początku listopada. Dużą sympatią cieszą się na przykład reklamy świąteczne Allegro, Coca-Coli czy Ikei.
Niestety jednak nie wszystkim firmom udaje się opanować misterną sztukę tworzenia świątecznych reklam. Niektóre szybko odchodzą w zapomnienie, a inne stają się przedmiotem ostrej krytyki. Czasem po prostu zdarza się też, że dana reklama trafia do internetu i.... zaczyna żyć własnym życiem. Wbrew intencjom jej twórcom.
Zobaczcie kampanie świąteczne, które w ostatnich latach wzbudziły największe kontrowersje.
1/5
„Kiedy Harry poznał św. Mikołaja"
Pod koniec listopada sieć obiegł świąteczny spot norweskiej poczty, którego tytuł nawiązuje do kultowego filmu „Kiedy Harry poznał Sally" z Meg Ryan, Billym Crystalem i Carrie Fisher. Bohaterowie filmu krótkometrażowego „Kiedy Harry poznał Świętego Mikołaja" poznają się pewnego Wigilijnego wieczoru i od razu przypadają sobie do gustu. Na drodze ich miłości stoi napięty grafik Mikołaja, ale na szczęście wszystko kończy się szczęśliwie. – W 2022 r. minie 50 lat, odkąd w Norwegii można było legalnie kochać kogokolwiek zechcesz – głosi napis na końcu spotu. Chociaż reklama norweskiej poczty opowiada wzruszającą historię miłosną, wielu osobom nie spodobała się wizja homoseksualnego Świętego Mikołaja.
Piękna i długa reklama Apartu
Na początku listopada 2020 roku ukazała się się niemal czterominutowa reklama świąteczna Apartu z Julią Wieniawą, Małgorzatą Sochą oraz Anną Lewandowską, która prawdopodobnie przeszłaby bez większego echa, gdyby nie parodia warszawskiego Klubu Komediowego. W ramach kampanii reklama była emitowana w telewizji, a w wielu polskich miastach zawisły ogromne billboardy. Wówczas niespodziewanie Apart zwrócił się do rządu z prośbą o objęcie branży jubilerskiej tarczą branżową, argumentując m.in., że w przeciwieństwie do np. branży odzieżowej sklepy jubilerskie nie są uprawnione do wsparcia z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych, który gwarantuje dofinansowania do wynagrodzeń pracowników. Chociaż, rzeczywiście, branża jubilerska powinna liczyć na wsparcie rządu, oburzenie internautów było dość zrozumiałe. Ociekająca przepychem reklama Apartu została nakręcona w trakcie pandemii i wcale nie należała do najtańszych.
Reklama, przez którą firma Peleton straciła w dzień prawie miliard dolarów na wartości
Niemałą burzę wywołała również świąteczna reklama Peloton (amerykańskiej firmy produkującej sprzęt treningowy) z 2019 roku. W spocie bohaterka otrzymuje od męża rower do ćwiczeń i zachowuje się jak chodzący stereotyp – nagrywa InstaStory, ogląda swoje filmiki z ćwiczeń i infantylnie chichocze. Internauci nie zostawili na Peloton suchej nitki, określając spot jako seksistowski i mizoginistyczny, a także twierdząc, że reklama kojarzy się z serialem Netflixa „Black Mirror". W efekcie we wtorek 3 grudnia akcje Peloton Interactive Inc spadły o 9,12%, czyli niemal 952 miliony dolarów (jej wartość przed spadkami wynosiła 9,4 miliarda). To był największy tego typu spadek od października 2018 roku, gdy firma po raz pierwszy dołączyła do giełdy Nasdaq, sprzedając akcje w swojej pierwszej ofercie publicznej.
Święty Mikołaj już się zaszczepił, a ty?
Po premierze tegorocznej świątecznej reklamy brytyjskiego Tesco organizacja Advertising Standards Authority (ASA) otrzymała blisko 5 tysięcy skarg. Tym samym stała się ona drugą reklamą z największą ilością skarg w historii Wielkiej Brytanii. Tytuł spotu w przewrotny sposób nawiązuje do zeszłorocznych świąt, podczas których jeszcze obowiązywały restrykcje związane z pandemią koronawirusa i możemy w nim zobaczyć, jak rodziny celebrują Boże Narodzenie. W jednej ze scen przejęty dziennikarz informuje widzów o tym, że „Święty Mikołaj może zostać poddany kwarantannie". Chwilę później widzimy samego Mikołaja, który z zadowoleniem prezentuje na lotnisku swój paszport covidowy Scena odbiła się szerokim echem w social mediach oraz wywołała gniew wśród przeciwników szczepień.
Czy to Jezus? Nie, to hot-dog
Czy to Jezus? Nie, to hot-dog
Brytyjska sieć piekarni Greggs słynie nie tylko z pysznych wypieków, ale także znakomitych zapiekanek, kanapek oraz hot-dogów. W 2017 roku sieć wydała swój pierwszy kalendarz adwentowy, który promowała dość nietypowa grafiką świąteczną. Przedstawiała ona Trzech Króli stojących w stajence nad posłaniem Jezusa. Sęk w tym, że zamiast Jezusa leżał na nim... hot-dog. Jak można się domyślić, na reakcje rozwścieczonych internautów oraz oburzonych grup religijnych nie trzeba było czekać długo. Co ciekawe, firma przeprosiła, ale nie wycofała kalendarza ze sprzedaży. – Przepraszamy wszystkich, którzy poczuli się urażeni. To nigdy nie było naszą intencją – stwierdzili przedstawiciele Greggs w oficjalnym oświadczeniu.
FacebookInstagramTikTokX