/tekst: Ola Krawczyk/
„Ginger” mocno nawiązuje do albumu „Iridescence”. Można przy tym zaryzykować stwierdzenie, że jest jeszcze lepszy.
Ostatni singiel promujący nowy album grupy amerykańskich raperów nazywa się „No Halo” i – tak jak trzy poprzednie – zachwyca nie tylko pięknymi klipami i dobrym brzmieniem, ale też niezwykle szczerymi tekstami. Porusza się tu wątek bolesnych rozstań, ciężkiej depresji, nowoczesnego społeczeństwa i presji z jego strony, a nawet walki ze swoją wiarą, czy raczej z jej bolesnym brakiem.
Co ciekawe, grupa powstała w 2010 roku, po tym jak Kevin Abstract zadał pytanie na forum fanów Kanye’ego Westa, czy ktoś chciałby założyć z nim zespół. Od tamtej pory skład zmieniał się niejednokrotnie, ale przez lata jej członkowie żyli i tworzyli razem w jednym domu w Beverly Hills.
Brockhampton odcinają się jednak od wizerunku, do którego przyzwyczaili nas amerykańscy raperzy, tym samym przecierając szlaki innym. Nie ma to miejsca na zachowania jak z męskiej szatni i przechwałki pieniędzmi. Bez ogródek mówią o swoich słabościach i traumach – nie starają się ukrywać uczuć. Założyciel, reżyser teledysków i dyrektor kreatywny grupy, Kevin Abstract, otwarcie mówi o swojej homoseksualności i wspomina o swoim partnerze nie tylko w piosenkach, ale także w social mediach.





![W Pompejach odnaleziono skarb czarodziejki. To ponad 100 kolorowych talizmanów, amuletów i figurek [zdjęcia]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fcdn.kmag.pl%2Farticles%2F5d5a675d18b05753954958de%2FY7-1IHTwdMYc_5f696617-e2f5-4cba-a492-eac5de0ddac5.jpg&w=1920&q=80)