Od końca października trwają protesty przeciw orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji z powodu ciężkiej wady płodu. Choć zgromadzenia spontaniczne są dozwoloną i prawnie chronioną formą zgromadzeń, policja nie ma oporów przez zamykaniem uczestników w „kotłach" oraz wręczaniem mandatów.
Dotychczas protestujący odmawiali przyjęcia mandatu, a wnioski o ukaranie trafiajały do sądów, gdzie zazwyczaj były uchylane. Właśnie dlatego wyrok Sądu Rejonowego w Limanowej jest tak niepokojący. 17-letnia Małgorzata została własnie skazana za organizację październikowej demonstracji Strajku Kobiet. Wyrok został wydany bez udziału stron, a dziewczyna dowiedziała się o nim z listu. Małgorzata odwołała się już od decyzji sądu.
Polowanie na czarownice
Limanowa nie bez przyczyny jest nazywana bastionem PiS. W radzie powiatu 15 z 25 mandatów mają politycy Prawa i Sprawiedliwości, a podczas drugiej tury wyborów prezydenckich aż 80,46 proc. mieszkańców powiatu limanowskiego zagłosowało na prezydenta Andrzeja Dudę. Mimo to, jesienią w Limanowej odbyły się demonstracje przeciw oświadczeniu Trybunału Konstytucyjnego.
17-letnia Małgorzata została oskarżona o organizację protestu 27 października. Sąd Rejonowy w Limanowej ukarał ją naganą za organizację zgromadzenia powyżej pięciu osób oraz niezgłoszenie zgromadzenia w urzędzie. Została zwolniona z pokrycia kosztów sądowych. Wyrok zapadł trzy dni przed jej osiemnastoletnimi urodzinami, bez udziału stron. O wszystkim dowiedziała się z listu. Decyzja sądu nie jest prawomocna i Małgorzata odwolała się już od wyroku.
Warto przypomnieć, że dziesięć dni po proteście w Limanowanej Małgorzata otrzymała pismo od sanepidu, z którego dowiedziała się, że wszczęto przeciwko niej postępowanie. Grozi jej kara od 5 tys, zł. do 30 tys. zł. Na te chwilę wciąż prowadzone jest postępowanie administracyjne. W sprawę Małgorzaty włączył się rzecznik praw obywatelskich, Adam Bodnar, który m.in. napisał pismo do komendanta z Liamowanej oraz przypomniał, że pomimo pandemii koronawirusa zgromadzenia spontaniczne wciąż są legalne. Zgromadzeń spontanicznych nie trzeba rejestrować w urzędzie.


